Sesja zdjęciowa dla par wykonana w warszawskim studio Brooklyn przez Kozinskifoto fotografia sensualna

sesja zdjęciowa dla par w tanecznym stylu

Jeśli chodzi o zdjęcia zakochanych ludzi, nie istnieje jeden tajemny składnik, który sprawi, że sesja zdjęciowa dla par będzie sukcesem. Jednak zawsze kiedy wykonuję romantyczne zdjęcia par, staram się, aby sprawy przyjęły dobry obrót. A w tym przypadku o kwestię obrotów i innych figur zupełnie nie musiałem się martwić! Dlaczego? Już tłumaczę!

Studyjna sesja zdjęciowa dwójki zakochanych

Sesja dla zakochanych potrzebuje mocnego charakteru. Wymaga osób, które nadadzą jej “to coś”. To może być bardzo ulotne, skryte w najmniejszych detalach… A gdy fotograf już to odkryje, jego misją jest wyciągnięcie “tego czegoś” na pierwszy plan. Ależ to uwielbiam! W przypadku sesji dla pary, którą dzisiaj opiszę, naprawdę miałem, mówiąc żartobliwie, “w czym rzeźbić”... 

Patrycja i Piotrek to ludzie przez duże P. Co mam na myśli? Oprócz pierwszej litery ich imion, łączy ich PASJA. Świadczy o tym samo miejsce, w którym się poznali. O ile pamieć mnie nie myli, to były warsztaty taneczne. Teraz po paru latach są szczęśliwą parą! Nie tylko prywatnie, ale i zawodowo, gdyż tworzą zgrany duet tzw. ZouKuny! W praktyce oznacza to, że oboje są instruktorami zouka brazylijskiego, a ich płomienne uczucie na pewno pomaga w nauce m. in. pierwszych tańców dla narzeczonych. Profesjonaliści w każdym calu, a jednocześnie wspaniali ludzie, między którymi mocno iskrzy... No to dzieła! 

Zdjęcia zakochanych w tanecznym stylu

Miałem ogromną przyjemność uwiecznienia ich w paru kadrach. Ta sesja taneczna, którą możecie obejrzeć poniżej, z pewnością jest wyjątkowa. Może zabrzmi to kontrowersyjnie, ale to nie taniec grał tutaj główną rolę. Był tylko formą ekspresji, wyrazu. Pałeczkę przejęli Patrycja i Piotrek i to właśnie ich miłość wybija się na pierwszy plan. Ich piękne ruchy są tutaj wyrazem emocji, brak sztucznie wystylizowanych póz. Takie zdjęcia zakochanych par wyróżniają się na tle wystudiowanych ustawionych ujęć.  To uwielbiam - lifestyle i naturalność.

Jako fotograf, który często wykonuje lifestyle’owe reportaże, mierzyłem się z nie lada wyzwaniem. Tym razem narzeczeńska sesja zdjęciowa miała odbyć się w gotowym, mówiąc kolokwialnie - “ustawionym” otoczeniu. Rzadko można spotkać mnie w sztucznych warunkach studyjnych. Jak sobie z tym poradziłem? Do całej tej otoczki, wystarczyło dodać trochę uczuć i historii. Przede wszystkim wybrałem studio, którego industrialny wystrój wpisuje się w mój gust i temat tanecznej sesji zdjęciowej. Mogłem też w pełni wykorzystać naturalne światło zachodzącego słońca wpadające przez wielkie pofabrykanckie okiennice tej surowej przestrzeni… Klimat był nieziemski!

Sesja taneczna z sensualną nutą

Wszystkiego dopełniła sensualna muzyka. Warszawskie Studio Brooklyn rozbrzmiewało melancholijnymi i niesamowicie zmysłowymi dźwiękami, które odtworzyłem specjalnie dla Patrycji i Piotrka. Prosiłem, aby w ich rytm improwizowali własny taniec, za pomocą którego będą mogli wyrazić swoje najgłębsze emocje. Ujmę to tak - popłynęli nieziemsko.

Spójrzcie sami! Czegoś takiego po prostu nie da się ustawić. Aż chce się robić częściej zdjęcia par! Tancerze, którzy przecież na co dzień wykonują różne “pozy”, byli tak daleko od pozerstwa, jak tylko się da. Widać, że naprawdę czują siebie i swoje ciała, a taniec to ich całe życie. I to życie spędzą teraz razem. Zapraszam do oglądania sesji tanecznej Patrycji i Piotrka!  

 

 

Nie chciałem by była to typowa sesja taneczna - z wystylizowanymi pozami tanecznymi. Chciałem by była to sesja zakochanych, w których uczucia i emocje będą mogli oddać poprzez taniec. Taniec nie gra wiec tu głównej roli. Nie jest głównym tematem sesji tej pary. Jest tylko formą ekspresji, wyrażenia uczuć. Tego co zawsze staram się wydobyć na moich zdjęciach. Poprosiłem Patrycje i Piotrka by w spontanicznie improwizowali do mojej muzyki - melancholijnej, klimatycznej, uczuciowej i bardzo sensualnej. Wczuli się w nią nieziemsko...

 

 

Wyzwaniem była dla mnie sesja studyjna. Ponieważ wykonuje zdjęcia reportażowe w stylu dokumentacyjnym (bez ustawiania) to stronię od sztucznych warunków studyjnych. Specjalnie wybrałem industrialne wnętrze studia Brooklyn w Warszawie, które pozwoliło mi się skupić na głównym temacie sesji i wykorzystać naturalne światło tworząc niezwykłe zdjęcia zakochanych ludzi.

 

 

Nie wiem jak wy, ale ja gdy na nich patrze, to aż dreszcze mnie przechodzą. Mam nadzieję, że Was też gdy oglądacie te zdjęcia. Ponieważ emocje sięgają zenitu a szyby zaparowują od natłoku sensualnych bodźców musiałem zrobić tu małą przerwę pomiędzy ujęciami byście mogli złapać oddech i wczuć się w dynamikę dalszej części tej historii. To nie jest typowa sesja zdjęciowa dla par. To niezwykła historia miłosna dwójki zakochanych osób.

 

 

Przykładowo w fotografii aktu ciało jest głównym środkiem wyrazu artystycznego. Tym razem w kwestii formy postawiliśmy na ruch a dokładnie taniec. Nie mogło więc zabraknąć kilku zdjęć pokazujących spektakularne umiejętności Pati i Piotra.

 


Fotografia okoliczościowa rodzinna wykonana przez fotografa okolicznościowego z Warszawy Kozinskifoto

Moja fotografia okolicznościowa w 2019 roku

Subiektywne podsumowanie roku w mojej fotografii okolicznościowej

Fotografia okolicznościowa czyli zdjęcia wykonywane na różnego rodzaju okoliczności - te małe i te duże wydarzenia z życia. Jak na przykład ślub, zdjęcia ciążowe i rodzinne, imprezy okolicznościowe w tym fotografia chrztu czy sesje narzeczeńskie. Fotografuję tematy ściśle związane z człowiekiem i towarzyszące mu wydarzenia z życia. W tegorocznym podsumowaniu znajdziecie około 90 zdjęć wybranych przeze mnie spośród tysięcy kadrów wykonanych w mijającym roku. Są to fotografie ważnych dla mnie osób, a każde z tych zdjęć opowiada ich małe historie. 99% tych zdjęć ślubnych (i nie tylko ślubnych) nie było dotąd publikowanych. Zapowiadają się niesamowite historie do przedstawienia na blogu.

Fotografia reportażowa

Zdjęcia dokumentacyjne w stylu reporterskim są mi bliskie i zawsze staram się w tym stylu tworzyć nie tylko reportaż ślubny ale nawet sesje rodzinne. Lifestylowe, naturalne i niewymuszone historie. Oczywiście jest to subiektywny dokument, widziany moimi oczami, lecz z zachowaniem swej autentyczności. Staram się wyzbyć sztuczności bo czuję, że będzie to klucz do sukcesu. Ponadczasowość to wyzwanie z którym będzie się mierzyć moja fotografia okolicznościowa.

Podsumowanie roku czyli mały rachunek sumienia w fotografii

Pisząc tego posta zajrzałem do zeszłorocznego podsumowania roku: najlepsze fotografie ślubne 2018 gdzie wypisałem niejako prywatną listę foto życzeń na kolejny rok. Szczęśliwie wszystko udało się zrealizować w tym m.in.: ciągle się rozwijać (warsztaty fotograficzne), robić dużo sesji narzeczeńskich... I wreszcie ostatnie lecz najważniejsze czyli tworzyć lifestylowe, emocjonalne zdjęcia o człowieku - prawdziwą fotografię humanistyczną. Sukcesywnie prowadzę wciąż edukację przyszłych par młodych (tworząc poradniki: 1,2,3,4) oraz wsparcie i szkolenia dla branży fotograficznej.

Czego w takim razie życzę sobie na rok 2020? Ciągłego cieszenia się fotografią okolicznościową, którą tworzę. Każdemu czytelnikowi życzę również by w życiu mógł robić to co kocha i co go uszczęśliwia.

 


zdjęcie z sesji plenerowej. Obraz wyróżniający do wpisu jak przygotować się do sesji plenerowej

Jak przygotować się do ślubnej sesji w plenerze - praktyczne porady i wskazówki

Pokolenie naszych rodziców na pewno dobrze pamięta czasy, kiedy takich „wymysłów” jak sesja plenerowa w innym dniu niż dzień ślubu nie było. Ot, młodzi wymykali się do studia, by fotograf zrobił im kilka pamiątkowych zdjęć innych niż reportażowe. Nerwowo patrzyli na zegarek, by zdążyć w godzinę lub dwie, bo co to za wesele bez pary młodej! Inny termin nie wchodził w rachubę – sesja ślubna była pamiątką z dnia ślubu.

Czasy się zmieniły! Nikt raczej nie wymyka się do studia fotograficznego by zrobić kilka pamiątkowych portretów ślubnych na malowanym tle. Co prawda popularne są minisesje w plenerze jednak w Polsce prym wiodą sesje plenerowe organizowane w osobny dzień. Podczas dnia ślubu Para Młoda najczęściej całe wesele spędza z bliskimi, by po opadnięciu emocji i stresu pozwolić sobie na sesję idealną innego dnia. Taką, w której skupią się tylko na sobie. Taką, która będzie pamiątką nie tyle z dnia ślubu, ile przypomnieniem tych wyjątkowych chwil. W końcu to ostatnia okazja by ponownie założyć suknię ślubną. Dlatego właśnie warto wiedzieć, jak się do takiej sesji plenerowej przygotować! A żeby sesja plenerowa była udana wystarczy włożyć w nią odrobinę przygotowań.

Przygotowanie - przed sesją plenerową

Tak, organizacja ślubu jest czasochłonna. Wystarczy przejrzeć harmonogram przygotowań do ślubu, by uświadomić sobie, ile jest różnych rzeczy do ogarnięcia przy organizacji ślubu i wesela. Macie na głowie m.in. oprawę muzyczną wesela, noclegi dla gości, słodki stół, a tu jeszcze dochodzi przygotowanie się do sesji plenerowej, która odbędzie się już po ślubie? Otóż tak! Bo o ile w przypadku dnia ślubu możecie całkowicie polegać na doświadczeniu fotografa, o tyle plener ślubny to zupełnie inny rodzaj sesji. Dlatego nie wystarczy podać miejsce, czas i pojawić się w określonym terminie. Co więc powinniście zrobić? Jak się przygotować zanim dojdzie do sesji ślubnej w plenerze?

zdjęcie z pleneru ślubnego na łące

7 rzeczy o których warto pamięta przed sesją plenerową

  1. Ustalić wspólnie z fotografem miejsce sesji – Gdzie najlepiej zrobić sesję plenerową? Wspaniale jeśli będzie to miejsce bliskie Waszym sercom np. kafejka w które się poznaliście, las w którym odbywaliście swoje pierwsze wspólne spacery itp. Wtedy na pewno będzie to oryginalny plener. Wasz i jedyny w swoim rodzaju. Unikajcie popularnych i sztampowych miejsc. Postawcie na coś personalnego. Jakie miejsca przywołują Wam miłe wspomnienia i jakie lubicie odwiedzać? W jakich miejscach czujecie się dobrze? Lubicie bardziej miejski, industrialny styl czy wolicie otoczenie przyrody? Jeśli macie już konkretny pomysł na miejsce, w którym może odbyć się Wasza ślubna sesja zdjęciowa, to posłuchajcie opinii fotografa w tym zakresie. Czasem lokalizacja, która wydaje się dla was idealna, bo jest blisko, ładnie lub przywołuje miłe wspomnienia, może okazać się nieodpowiednia na miejsce do zdjęć plenerowych. Może być tam słabe światło, za dużo tłumów, za mało miejsca... To fotograf ślubny wie najlepiej, gdzie zrobić zdjęcia ślubne, żebyście byli zadowoleni z efektu sesji. Sesja ślubna w plenerze jest więc wynikiem współpracy fotografa z Wami. Ostateczny wybór miejsca sesji powinien być więc kompromisem Waszych wyobrażeń i realnej oceny profesjonalisty.
    Warto oczywiście ustalić styl Waszej sesji plenerowej oraz wszelkie oczekiwania i Waszą wizję efektu końcowego. Jeśli wizja fotografa zbiega się z Waszą to będziecie mieć pewność, że wyjdzie z tego niezwykła pamiątka ślubna. Jeśli w ogóle nie macie pomysłu na swoją sesję w plenerze, to bez ogródek poproście o pomoc swojego fotografa - on na pewno zaproponuje coś odpowiedniego. Fotograf na pewno wie gdzie wybrać się na sesję plenerową. Zazwyczaj doświadczony fotograf ma już kilka sprawdzonych miejsc na sesję. Nie musicie ograniczać się do Warszawy czy jej okolic. Sesję w plenerze można zorganizować w różnych zakątkach naszego pięknego kraju jak i pomyśleć o bardziej egzotycznej zagranicznej sesji zdjęciowej - np. w połączeniu z Waszym miesiącem miodowym! Gdy upatrzycie sobie konkretne miejsce na sesję ślubną to warto zorientować się czy w tym miejscu można wykonywać zdjęcia, czy nie ma obostrzeń lub opłat za wejście.
  2. Termin, pora czyli kiedy zrobić sesję ślubną - Sesje plenerową prawdopodobnie najlepiej zorganizować niedługo po ślubie kiedy wciąż będą w Was autentyczne emocje i radość, która towarzyszyły Wam w dniu Waszego ślubu. Im szybciej tym lepiej. Dochodzi jeszcze aspekt praktyczny: sesja zdjęciowa zaraz po ślubie to krótszy termin oczekiwania na otrzymanie gotowych zdjęć ślubnych gdyż zazwyczaj czas oddania zdjęć liczony jest właśnie od daty realizacji sesji plenerowej. Dajcie znać swojemu fotografowi ślubnemu jeszcze przed ślubem, kiedy chcecie wykonać sesję w plenerze. W sezonie ślubnym fotograf miewa bardzo napięty grafik i dlatego może wystąpić problem z ustaleniem dogodnego terminu jeśli odłożymy to na ostatnią chwilę.
    Jeśli mówmy już o porze to nie myślę tylko o wyznaczeniu konkretnego terminu ale również porze dnia. Jaka pora jest najlepsza na wykonanie sesji plenerowej? Zazwyczaj sesje plenerowe organizowane są o wschodzie lub zachodzie słońca, w okresie tzw. złotej godziny, gdy światło jest najbardziej korzystne do wykonywania fotografii. Miękkie i ciepłe światło o tej porze tworzy niepowtarzalna magiczną atmosferę do tworzenia niezwykłych zdjęć. Jeśli wybierzemy na sesję w plenerze miejsce bardzo oblegane przez turystów to wybranie pory poza szczytem turystycznym będzie bardzo praktycznym rozwiązaniem - unikniecie tłumu gapiów.
    Jeśli sesja plenerowa ma być organizowana zagranicą trzeba wziąć pod uwagę warunki pogodowe panujące w określonym sezonie np. kwiecień na Islandii może przypominać nasz polski listopad! Wierzcie mi - sprawdziłem to :-) A organizując sesję zagraniczną w południowo-wschodniej Azji należy pamiętać o porach deszczowych czy monsunowych.
  3. Mieć plan awaryjny – umówmy się, w Polsce pogoda jest nieprzewidywalna. To, że 3 tygodnie temu ustaliliście sobie sesję fotograficzną na plaży, nie oznacza, że taka ślubna sesja się odbędzie gdy akurat dojdzie do gradobicia. Jeśli macie tylko jeden możliwy termin, aby zrealizować sesję plenerową, przygotujcie sobie plan „B”. Chyba że uwielbiacie zdjęcia w deszczu - ja tak. Jednak na wszelki wypadek znajdźcie miejsce, w którym będziecie mogli się schronić w razie nawałnicy lub burzy. Ślubna sesja fotograficzna np. w pałacowych wnętrzach mogą być równie ciekawe co te realizowane w plenerze a mogą się okazać nawet bardziej oryginalne i wyszukane. Wystarczy otwarta głowa na niesztampowe pomysły.
  4. Przygotujcie dodatki – jeżeli planujecie sesję plenerową na 1-2 dni po wielkim dniu, to bukiet lub wianek prawdopodobnie nadal ma się świetnie i może wspaniale się prezentować na zdjęciach. Jeżeli nie – zastanówcie się, czy warto ponownie zamawiać bukiet ślubny, jednak nie zapomnijcie o pozostałych dodatkach: biżuterii, welonie lub wianku, butach, krawacie, spinkach, czy muszce.
  5. Pomyślcie o praktycznych atrybutach – buty na zmianę? Czemu nie! Świetnie się sprawdzą trampki czy (w przypadku Pani Młodej) płaskie obuwie zmienne (to bardzo wygodne i praktyczne). Może na myśli macie jakieś gadżety do sesji. Powiedzcie o tym wcześniej fotografowi, żeby wiedział, czego się spodziewać! Osobiście jestem wyznawcą naturalnych sesji ślubnych - bez zbędnych gadżetów. Wystarczy bukiet ślubny lub wianek. Nic więcej nie potrzeba na sesji niż pary zakochanych.
  6. Opowiedzcie fotografowi swoją historię - jak się poznaliście, czym się zajmujecie, czy dzielą was wspólne pasje?! Gdy fotograf zna takie szczegóły łatwiej mu wpleść je w fotografie ślubne i nadać prywatny i unikatowy wymiar zdjęciom z sesji. Takie informacje czasem ułatwiają wybór miejsca na sesję plenerową: może to być na przykład miejsce pierwszej randki. Albo dajmy na to uwielbiacie jeździć konno - wtedy obowiązkowo jedziemy zrealizować sesję plenerową w stadninie. Jest tyle możliwości!
  7. Zrelaksujcie się – jeśli wszystko wcześniej dobrze zaplanujecie i ustalicie wszystkie szczegóły przez sesją w plenerze pamiętajcie by przed dzień sesji ślubnej wprawić się w dobry nastrój. Spędźcie ze sobą miło wieczór np. przy dobrym filmie lub muzyce z lampką wina w romantycznej atmosferze. Zarówno w przed dzień jak i w dniu pleneru ślubnego starajcie się nie planować wielu obowiązków do zrealizowania. Po prostu spędźcie ten czas razem w miłej atmosferze. Wprowadzi Was to we wspaniały nastrój w czasie sesji ślubnej.

Z ściśle praktycznych rzeczy warto pamiętać o logistyce i czasie: w zależności od liczby miejsc i dystansie je dzielącym warto pomyśleć o odpowiednim środku transportu. Nie wszędzie jednak da się wjechać autem. Zarezerwujcie sobie zapas czasu, żebyście Wy i Wasz fotograf nie czuli presji upływającego czasu. Ile trwa sesja plenerowa? To również uzależnione jest od liczby miejsc i czasu który musimy poświecić na przemieszczanie się. Zazwyczaj w jednym miejscu wystarczy godzina, półtorej by mieć pełen materiał z sesji ślubnej. Jestem zwolennikiem wykonania całej sesji plenerowej w jednym miejscu by nie tracić czasu na logistykę a skopić się na najważniejszym czyli tym co jest miedzy Wami. Sesja w plenerze możne więc trwać od godziny po co najmniej kilka godzin. W przypadku sesji zagranicznych warto wykorzystać nawet cały dzień.

ślubna sesja plenerowa w sadzie

W dniu sesji plenerowej

Powiadają, że przezorny zawsze ubezpieczony. Jesteście już w połowie drogi - dobrze przygotowani przed sesją plenerową. Teraz czas na dzień sesji ślubnej. Tu najwięcej do zrobienia będzie miała panna młoda, ale nie martw się młody małżonku, niektóre punkty dotyczą też ciebie!

7 praktycznych porad dotyczących dnia sesji pleneru ślubnego

  1. Wyśpijcie się – brak snu widać na twarzy i nawet najlepszy fotograf i program graficzny go nie ukryją. Zmęczony człowiek popełnia więcej błędów, wolniej reaguje i szybciej się irytuje. W takim dniu lepiej tego uniknąć! Przecież sesja plenerowa to ma być przyjemność a nie obowiązek.
  2. Zjedzcie lekki posiłek – nie przejadajcie się, ale też nie idźcie na sesję z pustymi brzuchami. Głód powoduje frustrację, nadmiar jedzenia – ociężałość. Macie czuć się lekko i być pełni energii!
  3. Fryzura i makijaż ślubny – jeśli chcesz wyjść pięknie na zdjęciach, to jako panna młoda powinnaś prawdopodobnie jeszcze raz umówić profesjonalny mak-up. Aparat „zjada” zwykły makijaż, warto więc zainwestować w ten aspekt, by znów wyglądać olśniewająco, tak jak w dniu ślubu. Z kolei fryzura może być wykonana przez doświadczonego fryzjera. Ze względu na luźniejszy i mniej formalny nastrój sesji to najlepiej sprawdzą się włosy rozpuszczone zamiast wymyślnych koków i upięć. Może akurat wiatr pomoże majestatycznie ułożyć fryzurę na plenerze ślubnym.
  4. „Apteczka” modeli – czyli co zabrać w plener? woda mineralna, coś drobnego na ząb, lusterko, chusteczki absorbujące pot, szminka czy puder w razie gdyby makijaż wymagał drobnej korekty podczas sesji ślubnej. Dodatkowo wsuwki, ewentualne obuwie na zmianę. I pojemna torba, żeby to wszystko pomieścić! Oto pierwsza pomoc dla modeli w plenerze! Dobrze mieć ją blisko (np. w aucie) lecz nie taszczyć jej w trakcie pleneru. Byście byli naturalni i swobodni nie możecie być obłożeni toną ekwipunku. Wasza swoboda pozwoli na wykonanie bardzo spontanicznych i autentycznych zdjęć kiedy będziecie myśleli że fotograf akurat odłożył już aparat. Ze wszystkich obowiązkowych "gadżetów" na sesję w plenerze polecam wziąć ze sobą zaangażowanie, motywację i dobry humor :-)
  5. Słuchajcie swojego fotografa ślubnego – to właściwie powinien być punkt pierwszy... Pamiętajcie, że to fotograf ma doświadczenie. Zdajcie się na nie. Jeśli sugeruje wam jakąś pozę czy zmianę miejsca czy pory sesji plenerowej, to nie dlatego, że lubi się rządzić, tylko dlatego, że wie, co pięknie wyjdzie na zdjęciach. A tego przecież chcecie! A jeśli dopadnie Was lekki stres na chwilę zamknijcie oczy i zapomnijcie o fotografie. Skupcie się na sobie i tym co jest między Wami. Przywołajcie wspólne przyjemne wspomnienia - to pomaga się odstresować i dobrze nastraja podczas sesji plenerowej.
  6. Bądźcie sobą - wiadomo, że na sesji plenerowej mamy do czynienia z pozowaniem lub choćby częściową kreacją wizji fotografa ślubnego jednak w naturalnych zdjęciach z pleneru ślubnego chodzi o to by wszystko wyszło autentycznie. Dlatego tak ważne jest byście byli po prostu sobą. Otwierając się dodacie coś od siebie do tej sesji plenerowej - taki indywidualny pierwiastek. Każdy z nas jest przecież tak różny - jedni tryskają humorem, inni są bardzo uczuciowi. Pokażcie jacy jesteście naprawdę. Bądźcie sobą - bądźcie prawdziwi. I pozwólcie się fotografowi zanurzyć w głąb Was. Tylko Wasze prawdziwe emocje sprawią, że zdjęcia z tej sesji będą po latach wciąż wzbudzać waszą radość, uśmiech na twarzy i wzruszenia. A o to właśnie chodzi w fotografii ślubnej - by te fotografie poruszały serca.
  7. Zaufajcie sobie i fotografowi - Zaufanie to nie tylko podstawa dobrych relacji ale również przepis na sukces w realizacji pleneru ślubnego. Dobry fotograf ślubny włoży w wykonanie zdjęć z waszej sesji plenerowej całe swoje serce - bądźcie wiec partnerami w tym związku i sami dajcie z siebie jak najwięcej.

Być może zauważyliście, że przemilczany został tu jeden istotny aspekt. Prawdziwa wisienka na tym fotograficznym torcie, czyli nastawienie. To ono jest odpowiedzialne przynajmniej za połowę sukcesu! Postarajcie się więc o luz, dobry humor, skupcie się na sobie i nie przejmujcie się gapiami. Pamiętajcie, że sesja plenerowa to nie kara, ale ukoronowanie waszej miłości i drogi, którą przeszliście. To wasz dzień. Tylko wasz!

naturalna sesja ślubna pary młodej w lesie

Napiszcie w komentarzu pod postem czy moje wskazówki i praktyczne porady przydały się Wam w organizacji swojej sesji w plenerze. A może zainteresuje Was mój poradnik dotyczący sesji narzeczeńskich: sesja narzeczeńska - poradnik dla przyszłych Par Młodych.

Zapraszam Was serdecznie do mnie w celu realizacji swojego idealnego pleneru ślubnego.


Zdjęcie wykonane podczas romantyznej miłosnej sesji pary zakochanych nad polskim morzem

Miłosna sesja pary

Miłosna sesja pary

Sesja fotograficzna może być po prostu usługą - robieniem i wywołaniem zdjęć, na których znajdują się uśmiechnięci ludzie. Ustawieni, ładni, ale czy naturalni?
Sesja dla zakochanych może być też rytuałem i stworzeniem czegoś wyjątkowego… Jeśli mam być szczery, stawiam na drugą opcję. Zawsze staram się, aby moje prace były nośnikami autentycznych historii. Portfolio ma żyć! A do tego potrzebni są dynamiczni, szczerzy ludzie.
W tym przypadku prezentuję love story, czyli coś, co aparat bardzo lubi. Dawno, dawno, temu…
A może i nie tak dawno, bo we wrześniu zeszłego roku spędziłem dzień z wyjątkowymi ludźmi. Zapraszam do obejrzenia miłosnej sesji pary dwójki zakochanych w sobie osób. To było niezwykłe wyzwanie ale i wspaniała przygoda u boku niesamowitego fotografa Rafała Bojara w ramach warsztatów fotograficznych One.Story.Hero.

Sesja fotograficzna dla dwojga - czyli sesja dla par

Ta sesja dla zakochanych miała miejsce w nadmorskich Chałupach (okolice Helu). Z Martą i Tomkiem spędziłem praktycznie cały dzień. Postanowiliśmy, że to będzie to niezwykle oryginalna sesja dla dwojga - bardzo zmysłowa i dokumentująca autentyczne wydarzenia. Nie było tam miejsca na sztuczność. Główną koncepcją były zdjęcia zakochanych w rocznicę ich ślubu. Na początku poprosiłem Martę i Tomka, aby zapisali na kartkach swoje wyznania, które miały stanowić treść przysięgi odnowienia ślubów. Kulminacja miała nastąpić wieczorem. Ale zanim do niej doszło…

Przebieg niezwykle romantycznej sesji zakochanych

Sesja fotograficzna dla dwojga rozpoczęła się w czarującym, holenderskim domku. Już tam, w komfortowym otoczeniu, para zdecydowała się na śmiałe zdjęcia w sypialni. Podkreśliło to zmysłowy charakter zdjęć dla pary. Przenieśliśmy się również na zewnątrz domu. Klimatyczne otoczenie kempingowe, kojący widok drewna i stylizacje zakochanych idealnie współgrały. To był dobry wstęp, ale na szczególną uwagę zasługują wykonane nieco później zdjęcia w plenerze.
Marta i Tomek na tle niepowtarzalnych helskich wydm prezentowali się rewelacyjnie. To perła nadbałtyckich okolic i ciekawe miejsce do pozowania. Zakochani nie mogli się od siebie oderwać, co widać na niemal każdej fotografii. Tego nie da się podrobić! Znajdujący się nieopodal las i morze ciągnące się aż po horyzont podkreślały wyjątkowość chwili.
Ta nietypowa sesja dla par nie mogła przebiec inaczej. Marta z Tomkiem spontanicznie zdecydowali się na zdjęcia w morskich falach. Tak naturalne i na swój sposób dzikie podkreślenie sytuacji nadało całej sesji jeszcze więcej zmysłowości. Jak wiadomo nasze polskie morze temperaturą nie rozpieszcza… za jej sprawą sesja zrobiła się niezwykle rześka. Jednak dla nich nie było przeszkód! Czułe ogrzewanie się “na deser” idealnie wpisało się w schemat zdjęć zakochanych.

Historia miała piękny początek, jak i równie romantyczne zakończenie. Wzruszenie, miłość, intymność. Pełne szczerości wyznania i łzy szczęścia. Słowa przysięgi szeptane nad morzem. Rewelacyjna pogoda i zachodzące słońce. I żyli długo i szczęśliwie…

Marta i Tom - dziękuję Wam za to!

Czegóż więcej chcieć? Zapraszam do oglądania efektów sesji fotograficznej dla dwojga poniżej. A jeśli i Wam marzy się taka miłosna sesja dla pary albo sesja na rocznicę czy z odnowienia ślubów to zachęcam do kontaktu.

 


Zdjęcie z naturalnej sesji rodzinnej wykonanej nad morzem

Lifestylowa sesja rodzinna w plenerze

Lifestylowa sesja rodzinna nad morzem

Nie tylko fotografia ślubna jest moim obiektem zainteresowań. Chętnie wykonuję sesje rodzinne, ponieważ fotografie tego typu tętnią życiem. Najchętniej też ludzie wracają właśnie do zdjęć rodzinnych. Tutaj doskonale sprawdzają się zdjęcia w plenerze. Przed obiektywem warto postawić pełną energii gromadkę, dorzucić urokliwe otoczenie i… Proszę państwa, mamy gotowy przepis na udaną sesję rodzinną! Czego potrzebujemy? Fotografa, ciekawej okolicy, ale przede wszystkim… niezwykłych ludzi bo to o nich tak naprawdę chodzi. Tego tutaj nie zabrakło. Przedstawione poniżej zdjęcia rodzinne to owoc spotkania z Karoliną, Jackiem i ich przeuroczymi dzieciakami nad naszym polskim morzem. Czy udany? Sprawdźcie sami!

Co cztery głowy to nie jedna, czyli w fotografii rodzinnej im więcej tym lepiej

Pięcioletnia Julka i o dwa lata młodsza Zosia to dzieciaki “nie do zdarcia”. Szybkie, wesołe, szukające frajdy na każdym kroku - zero sztuczności. Każdy fotograf rodzinny na coś takiego czeka. Przed obiektywem dziewczynki czuły się po prostu komfortowo. Dlaczego? Warto wspomnieć, że cała ekipa prowadzi konto na instagramie profil @czworonas i chętnie pokazuje swoje niezwykłe przygody online. Fotografia rodzinna jest na stałe wpisana w ich życiorysy, dlatego od razu poczuliśmy niezbędną przy współpracy chemię. Zarówno dla rodziców, jak i dla dzieciaków wszystko przychodziło naturalnie. Dodajmy do tego naturę na zewnątrz i mamy stuprocentowy sukces w postaci sesji rodzinnej w plenerze. Miałem przeogromne szczęście spotkać tak oryginalną rodzinkę w trakcie warsztatów fotograficznych One.Story.Hero na Helu.

Sesja rodzinna nad morzem

A może nad morze? I to nasze, polskie. Nadbałtyckie okolice potraktowane w odpowiedni sposób mogą stanowić niepowtarzalne tło do sesji rodzinnych. Jak wyszło u nas? Muszę dodatkowo wspomnieć, że nasze zdjęcia rodzinne w plenerze podzieliliśmy na kilka etapów. Dzięki temu stanowią spójną historię. Uwielbiam gdy ujęcia nie stanowią tylko wyrwanych z kontekstu ładnych kadrów ale niezwykłą opowieść.
Na początku uwieczniłem beztroskie wygłupy w wynajętym domku holenderskim. Jego nieodparty urok współgrał z stylizacjami i szerokimi uśmiechami pary i dzieciaków. Takie sesje rodzinne uwielbiam najbardziej. Energia nie do podrobienia!
Później przenieśliśmy się w leśne okolice, które zawsze są sprawdzonym pomysłem. Nie bez powodu mówi się, że człowiek “przy zielonym wypoczywa”.
Dodatkowo roześmiane dzieciaki i zakochani pozowali na tle wyjątkowych wydm nad Helem. Pogoda rozpieszczała. Spójrzcie na to światło!

A po zachodzie słońca.... romantyczna sesja na odnowienie ślubów

Wieczór skończył się niezwykle romantycznie. Po zachodzie słońca Karolina i Jacek przystąpili do odnawiania ślubów na brzegiem morza. To była prawdziwa wisienka na torcie tego dnia. Chociaż z oczywistych względów świadkowałem im przy tym niezwykłym wydarzeniu, czuć było niesamowitą intymność. Myślę, że to uczucie widoczne jest na fotografiach. Wykonane podczas tego spotkania zdjęcia rodzinne to cenny dorobek w moim portfolio. Ludzie, którzy są po prostu… autentyczni to przepis na sukces.

Rodzinna sesja zdjęciowa to rewelacyjna pamiątka, którą warto sobie sprawić. Przepiękne nadmorskie okolice z elementami dzikiej natury, frajda i miłość. Tutaj wszystko zagrało. Poczujcie morską bryzę i ciepełko zachodzącego słońca. Zapraszam do oglądania.

 


Intymna sesja ciążowa wykonana w jednym z warszawskich apartamentów

Intymna sesja ciążowa | Warszawa

P & S - małżeństwo, które przy okazji drugiej ciąży postanowiło uwiecznić ten niezwykły okres w ich życiu i zrobić bardzo sensualną i intymną sesję ciążową w wynajętym apartamencie w Warszawie.

Sesja ciążowa w Warszawie

Fotografia ciążowa to specjalna kategoria, która cieszy się niesłabnącym zainteresowaniem. Często kontaktują się ze mną przyszli rodzice, którzy chcą umówić się na zdjęcia w ciąży. Trudno się dziwić. Ten wyjątkowy okres oczekiwania jest nieporównywalny z żadnym innym doświadczeniem. Moja teoria jest następująca: Sesja brzuszkowa może przyjąć przeróżne formy, jednak najważniejszym warunkiem jest poczucie komfortu. Mówiąc prostymi słowy - para musi czuć się przed obiektywem po prostu dobrze i naturalnie. To jeden z najbardziej ludzkich stanów i przedstawienie go w autentycznej formie daje możliwość stworzenia wyjątkowej pamiątki. Przecież fotograf dostarcza nie tylko zdjęcia ale również to emocjonalne doznanie jakie towarzyszyć będzie ludziom przy wracaniu do tych pamiętnych kadrów. Pomysłów na sesję z brzuszkiem ani mi, ani moim klientom nie brakuje. Jest tyle możliwości! - plener, zacisze domowe, studio czy inna wynajęta przestrzeń. Tym razem postawiliśmy na intymną sesję ciążową w apartamencie. Efekty możecie znaleźć poniżej.

Śmiała decyzja na intymne zdjęcia ciążowe

Paulina i Szymon to małżeństwo, które już drugi raz spodziewa się potomstwa. Nie pierwszy raz oczekują nowego domownika, ale pamiętajmy jedno. Każda ciąża jest wyjątkowa. To niepowtarzalny okres w życiu przyszłej matki ale i ojca. Sam coś o tym wiem z prywatnego doświadczenia.
Para, podczas sesji, postawiła na niesamowity sensualizm. Mówiąc inaczej - to nie są po prostu klasyczne zdjęcia ciążowe. To ukazująca zakochaną, pełną namiętności parę sesja. W ciąży Paulina nie zatraca swojej kobiecości - ma w sobie ocean sensualności. Szymon - zakochany mąż i dumny ojciec - doskonale uzupełnia ten obraz, a przed obiektywem maluje mi się prawdziwa sztuka miłości. Jak dla mnie to kipi tu aż od emocji!

Sensualna sztuka w fotografii ciążowej

W takim przypadku plener nie jest koniecznością. Sesja ciążowa w domu czy apartamencie doskonale odzwierciedla intymną relację między małżeństwem. Mnóstwo fantazji, dużo uczucia i zmysłowość bijąca z każdego ujęcia. Nie potrzebne są żadne gadżety. Znane otoczenie i miłość, która jest naturalnym elementem domowego wnętrza. A oni mają to coś. To wręcz imponujące.
Myślę, że na uwagę zasługują nie tylko czułe ujęcia sypialniane, ale i śmiałe akty pod prysznicem. Zdjęcia w ciąży nie muszą być nudne. To nie jest po prostu tradycyjna “sesja z brzuszkiem”. To odważna, pełna spontaniczności i emocji sesja fotograficzna. W ciąży, w pełni miłości i w niesamowitej atmosferze.
To była przemiła współpraca i niezapomniane przeżycie również dla mnie, a mam nadzieję, że dla nich będzie to niesamowitą pamiątką. Zapraszam do oglądania efektów i kontaktu w sprawie Waszej sesji zdjęciowej w ciąży.

 


Ślubna sesja fotograficzna wykonana w pałacowych wnętrzach pałacu w Otwocku Wielkim przez Kozinskifoto

Ślubna sesja fotograficzna w Pałacu w Otwocku Wielkim

Kasia i Marcin pojawili się już raz u mnie na blogu w poście dotyczącym reportażu ślubnego z ich wesela w Pałacu Mortęgi. Dopełnieniem eleganckiego stylu z dnia ich ślubu jest ślubna sesja fotograficzna we wnętrzach pałacu w Otwocku Wielkim.

Ślubna sesja fotograficzna w Pałacu w Otwocku Wielkim

Jako fotograf z całą pewnością stwierdzam, że sesja zdjęciowa – ślubna i uroczysta – to uwieńczenie zawarcia związku małżeńskiego. To moja praca i pasja – staram się, aby niepowtarzalne momenty zostały z ukochanymi na zawsze i próbuję uchwycić nawet najdrobniejsze detale. Jednak błysk w oku pana młodego czy dołeczek w policzku jego ukochanej zawsze najlepiej prezentują się w… odpowiednim otoczeniu. Jako że mieszkam w Warszawie, to chętnie zgłębiam zakątki jej prowincji i miejsc w bliskiej od niej odległości.

Organizowana przeze mnie sesja fotograficzna w okolicach Warszawy przybiera rozmaite formy. Zarówno urokliwy plener ślubny, jak i ciekawe wnętrza mogą stanowić wspaniałym tłem dla zdjęć. W tym przypadku takowe zapewnił nam klimatyczny Pałac w Otwocku Wielkim (znajdujący się około 30 km od Warszawy). Przed obiektywem stanęło szczęśliwe małżeństwo Kasia i Marcin, którzy pobrali się w czerwcu 2018 roku.

Od pałacu do pałacu – w eleganckim stylu

Tak naprawdę sesja zdjęciowa ślubna to ostatni etap fotografowania młodych i pewnego rodzaju zamknięcie naszej współpracy. Potem pozostaje tylko czekać na efekty w postaci zdjęć. Wcześniej miałem przyjemność „cykać” na ślubie i weselu w Pałacu Mortęgi. Ujęcia z w pałacowych wnętrzach zawsze mają niepowtarzalny klimat. Niemal bije z nich aura dawnych czasów. Klasyczny, elegancki wystrój wpisał się w estetykę nowożeńców – wyglądali zjawiskowo zarówno na weselu, jak i na późniejszej ślubnej sesji fotograficznej w Pałacu w Otwocku Wielkim.

Ten dostojny budynek był dawną letnią siedzibą rodu Bielińskich - starej mazowieckiej szlachty z ziemi ciechanowskiej. Przedstawiciele rodu sprawowali urzędy senatorów i biskupów. Późnobarokowa architektura i przepełnione elegancją atmosferą wnętrza stanowiły genialne tło do romantycznej sesji zdjęciowej ślubnej.

Złote dodatki, ciężkie zasłony w oknach, lustra w ogromnych ramach… I oni – zakochani. Kasia z Marcinem łączą w sobie szyk i dostojny blichtr z naturalną swobodą. Ta mieszanka powoduje, że wyglądali zjawiskowo na tle barokowych strojnych wnętrz i kamiennych posągów.

Ślubna sesja fotograficzna w okolicach Warszawy

Jak pisałem wyżej, sesje fotograficzne można przeprowadzić w rozmaity sposób. Zarówno sielankowy plener, jak i pozowanie na tle intrygujących wnętrz jest dobrym pomysłem. Zależy od marzenia pary! Widząc charyzmę i umiejętność dostosowania się do sytuacji Kasi i Marcina, wiem, że wyglądaliby doskonale w obu wariantach. Dowodem jest spontaniczna sesja na tle ceglanych murów jeszcze podczas ich wesela. Podoba mi się, kiedy para ma „flow” i wie, jak odnaleźć się do każdej sytuacji. To chyba miłość ;).

Jednak cieszę się, że na sesję zdjęciową ślubną wybrali ten klimatyczny pałac w Otwocku Wielkim. To nowe doświadczenie i świetne zdjęcia w portfolio, a i dla nich niezapomniane miejsce. Ten swoisty finał rytuałów ślubnych stanowi początek nowego, pięknego życia. A ja – jak zwykle – miałem szczęście temu świadkować w bardzo oryginalnej lokalizacji na fotograficzną sesję ślubną.

 

 


Fotografia weselna wykonana po zmierzchu na weselu w Jaworowym Dworze

Jaworowy Dwór wesele - Kozinskifoto fotografia weselna

Zanim zacznę się rozpisywać o pamiętnych fotografiach weselnych w Jaworowym Dworze to jeszcze słów kilka o naszych bohaterach...

Gdy ktoś ich pyta, jak długo się znają, zawsze mają problem z odpowiedzią. Czy to już 10 lat? Może jeszcze więcej? Agnieszka i Krzysiek są żywym dowodem na to, że szczęśliwi czasu nie liczą.

Już od samego początku znajomości połączyła ich pasja do podróży. Jeździli razem na narty i żagle, na dłuższe i krótsze wycieczki, dalekie i bliskie wyjazdy. Agnieszka zawsze była pewna, że Krzysiek ochoczo przyjmie każdy, nawet najbardziej szalony, podróżniczy pomysł. Z kolei on mógł liczyć na to, że razem z pewnością nie będą się nudzić! Wspólne wojaże i przygody zbliżyły ich tak bardzo, że z jednego – do Budapesztu – wrócili zaręczeni. Krzysiek poprosił Agnieszkę o rękę wieczorową porą, w romantycznym otoczeniu Wzgórza Gellerta. Byłem tam i potwierdzam - Krzysiu dobry wybór miejsca! :-)

W końcu nadszedł ten dzień. Przygotowania do ślubu trwały od samego rana. Zdecydowanie najwięcej działo się u Panny Młodej. W ostatnich poprawkach fryzury i sukni pomagała mama i świadkowa, a pozostali domownicy powolnie szykowali się do uroczystości. Świadkowa Kasia  brała ślub w zeszłym roku. Wtedy to Agnieszka jej świadkowała. Dziś ich role się odwróciły. Tamten reportaż możecie zobaczyć tutaj. To niesamowite jak wchodzi się ponownie jako fotograf weselny do tego samego domu rodzinnego i widzi się albumy i zdjęcia z wykonanego dawniej przez siebie reportażu ślubnego. Serce rośnie!

Gdy wszystko było już dopięte na ostatni guzik, do pokoju wszedł Krzysiek – jak widać zachwycony!

Na uroczystości w Kościele Pokamedulskim w Lesie Bielańskim pojawiła się najbliższa rodzina i najlepsi przyjaciele Młodej Pary. Skromna uroczystość bogata była w emocje – nie brakowało uśmiechu, ale i łez wzruszenia. Jednak, jak to zwykle bywa przy okazji ślubów – rozczulenie szybko zmieniło się w beztroską radość ze szczęścia Nowożeńców. Sądzę że dobra fotografia weselna i ślubna charakteryzuje się tym, że wszystkie te uczucia są widoczne na zdjęciach. Myślę, że udało mi się je uchwycić!

Początek września, koniec lata, to świetna pora na wesele w plenerze. Aga i Krzysiek wiedzieli o tym doskonale, dlatego na miejsce przyjęcia wybrali otoczony cudownym parkiem Jaworowy Dwór. To wspaniale utrzymany XVIII-wieczny szlachecki dworek w samym sercu Mazowsza. Położony w otoczeniu bujnej roślinności i urokliwego jeziora jest wręcz stworzony do sesji zdjęciowych. Jako fotograf weselny miałem wielką przyjemność z fotografowania tam wesela Pary Młodej. Samo przyjęcie weselne, które odbyło się w eleganckim, plenerowym namiocie, trwało do białego rana. Goście byli zachwyceni! Jak zwykle świetnie przygrywał i zabawiał DJ Karaton.

Ślub i wesele Agi i Krzyśka to z jednej strony happy end historii o przyjaźni, która zmieniła się w miłość. Z drugiej – początek nowej, fascynującej przygody. Jeśli i Wy planujecie zacząć razem nową, wspólną podróż przez życie, zadbajcie o utrwalenie jej uroczystego początku w kadrach. Dobry fotograf weselny sprawi, że pięknie wspomnienia zostaną z Wami na zawsze.

Ślub - Parafia Bł. E. Detkensa Kościół Pokamedulski
Wesele – Jaworowy Dwór
Oprawa muzyczna i oświetlenie - Karaton
Make up - Mila make up & nails
Fryzura - Madlene hair - Marlena Kuderawiec
Zdjęcia ze ślubu i wesela - Kozinskifoto fotografia weselna

 


Zdjęcie Pary Młodej podczas wesela w stodole zwanej Chata za Wsią w Nowym Skaszewie

Chata za Wsią - wesele w stodole

Agata i Łukasz oraz Chata za wsią – czyli klimatyczne „wesele w stodole”

Jako fotograf z równą radością mierzę się z wyzwaniami typu eleganckie przyjęcie bankietowe, jak i sielankowe i rustykalne wesele „w stodole”. Jeżeli to miejsce jest urządzone z nowoczesnym twistem to czuję dreszczyk emocji i prawdziwe szczęście że mogę uwieczniać tam przyjęcie weselne. Właśnie tego doświadczyłem, kiedy w moim obiektywie znalazła się urocza Chata za wsią – nowy obiekt na mapie rustykalnych miejsc na wesele. W tym rewelacyjnym miejscu odbyło się wesele Agaty i Łukasza – pary jedynej w swoim rodzaju! 25 sierpnia 2018 roku już na zawsze w pamięci młodych pozostanie dniem barwnym, przepełnionym miłością i nieposkromioną frajdą!

Jednak zanim opiszę, jak potoczyło się klimatyczne wesele w stodole w Nowym Skaszewie, przedstawię Wam krótką historię związku Agaty i Łukasza. Na uwagę zasługują ich droga do ślubu, jak i sam uroczysty sakrament. Chociaż para jest zgoła nietradycyjna, ich historia zaczęła się od klasycznego przedstawienia przez znajomych. W tym przypadku „swatką” była siostra Agaty, która zaprowadziła dziewczynę na imprezę, gdzie poznała Derego – to pseudonim Łukasza. Przypadli sobie do gustu, ale jeszcze wiele lat minęło zanim stanęli na ślubnym kobiercu. Dopiero drugie spotkanie po latach sprawiło, że para się w sobie zakochała. Miłość od drugiego wejrzenia? Hmm… Sprawdza się i to!

Jeszcze nie tak dawno w zimę wykonałem dla Agaty i Łukasza nieformalną sesję zakochanych a rok wcześniej fotografowałem ślub i wesele w Dworze Many siostry Agaty - Marty.

A teraz miałem kolejny raz szczęście temu wszystkiemu świadkować i uchwycić najważniejszy dzień życia Agaty i Łukasza. Już same przygotowania miały ciekawy, rustykalny charakter, gdyż odbyły się w domku letniskowym w lesie. Naturalny czar roztaczał się wokół Agaty i Łukasza od początku. Folklor, spójność i feeria barw – zdjęcia mówią same za siebie! Podczas oglądania poświęćcie uwagę szczegółom. To imponujące, jak bardzo udało im się wstrzelić w ludową stylistykę i zrobić to z niewiarygodną klasą!

Ślub i wesele – najważniejsze momenty w życiu

Ślub Agaty i Łukasza odbył się w miejscowości o urzekającej nazwie Szyszki Włościańskie. Dodatkowym smaczkiem było to, że ceremonię przeprowadzili znajomi parze księża. Nadało to charakteru jeszcze większej bliskości. Kościół pw. Św. Bartłomieja był miejscem historycznej chwili w życiu tej charyzmatycznej pary. Słowa przysięgi wypowiadane w takim otoczeniu brzmiały wyjątkowo szczerze i wzruszająco.

Po ślubie na wszystkich czekała już Chata za wsią – miejsce oferujące klimat prawdziwego wesela w stodole! Spójrzcie na fotografie – są przesycone ludową, barwną, rustykalną atmosferą. To było coś! Ten fotoreportaż to jedno z najbarwniejszych dzieł w moim portfolio. Stylowa kompozycja nowoczesności z tradycją? To przepis na sukces! Wisienką na torcie były atrakcje przygotowane przez parę młodą. Rozpoczęcie zabawy uroczystym Polonezem idealnie wpisało się w ludową stylistykę. Podczas wesela miał miejsce romantyczny „świetlisty taniec”, któremu towarzyszyły świece.
W samym sercu Mazowsza świadkowałem pięknemu wyrazowi miłości. To otoczenie – Chata za wsią, wesele w stodole, bijąca z wszystkich energia i powrót do tradycji – na zawsze zapamiętam jako wspaniałą scenerię do zdjęć. Stylistykę wybraną przez parę można traktować jako inspirację. Wszystko okazało się niezwykłym sukcesem. Zapraszam Was do oglądania fotoreportażu.

 

ślub - Kościół pw. Św. Bartłomieja
wesele w stodole - Chata za Wsią
oprawa muzyczna -  DJ i Wodzirej Radek
fotografia - Kozinskifoto

 


Najlepsze fotografie ślubne - podsumowanie roku 2018

Rok 2018 minął zaskakująco szybko i intensywnie. Wydawało mi się, że jeszcze niedawno publikowałem podsumowanie roku 2017 pod nazwą: najpiękniejsze zdjęcia ślubne 2017. Obecne zestawienie zdjęć nazwałem najlepsze fotografie ślubne 2018 jednak w tym zbiorze nie znalazły się tylko i wyłącznie ujęcia ślubne. Można tu znaleźć klatki z sesji rodzinnych, ciążowych, sesji dla par, czy narzeczeńskich itd. Bardzo mnie to cieszy, że coraz więcej tego typu sesji zdjęciowych udaje mi się zrealizować. Lifestylowa fotografia rodzinna jest naturalnym przedłużeniem mojej pasji – fotografii ślubnej. Obiecuję więc, że będzie więcej publikacji na blogu tego typu fotografii.

Ciągły rozwój kluczem do sukcesu w fotografii ślubnej

Rozwój, rozwój, rozwój… „bo kto stoi w miejscu cofa się”. Ten rok minął po raz kolejny na intensywnym i ciągłym doszkalaniu warsztatu fotograficznego. Miałem niebywałą przyjemność uczestniczyć w świetnych warsztatach i konferencjach o zasięgu krajowym i międzynarodowym z niezwykłymi gwiazdami fotografii ślubnej takimi jak Rafał Bojar, LMFOTO, Malachite Meadow, Górscy, Pieczko Pietras, Felix de Vega, Maciej Suwałowski, Mark Pacura, Andy Gaines, Pablo Beglez, Sara Lincoln, Chris Parkinson, Petar Jurica, czy Fer Juaristi. Wiele z tych sław znajduje się na prestiżowej liście Reingfinder’a do której chciałby pretendować każdy fotograf ślubny. Każda z tych osób nauczyła mnie czegoś nowego by tworzyć coraz lepsze fotografie ślubne.

Sesje narzeczeńskie czyli wspaniały dodatek do fotografii ślubnych

Mijający rok i przyszły stoi pod znakiem sesji narzeczeńskich. Wszystkie moje pary młode, które będą brały ślub w 2019 roku, miały tego typu sesje ze mną. Może powinienem na stałe włączyć sesje narzeczeńskie do oferty?! Straszliwie mnie to cieszy, gdyż sesje dla narzeczonych dają mi możliwość bliższego poznania moich par: co robią na co dzień, czym się interesują, czy dzielą jakieś wspólne pasje. Wszystko to mogę wtedy łatwo wykorzystać podczas reportażu ślubnego gdyż nasza relacja w dniu ślubu jest już dużo głębsza. Nie jestem już tylko kolejnym anonimowym usługodawcą na weselu lecz współtowarzyszem na nowej drodze życia nowożeńców. Więcej o sesjach narzeczeńskich rozpisałem się tutaj, a tu i tu znajdziecie przykładowe sesje przedślubne.

Publikacje i poradniki dla przyszłych nowożeńców

W 2018 roku postanowiłem się bardziej otworzyć na społeczność przyszłych nowożeńców i w miarę moich możliwości i kompetencji służyć im radą i pomocą. Udzielałem się na łamach kilku portali ślubnych tworząc artykuły poradnikowe dla narzeczonych w tym artykuły eksperckie dla Wesele123 czy Bridelle. Zachęcam do lektury. Postanowiłem też pisać więcej wpisów poradnikowych dla par młodych na moim własnym blogu. Już teraz możecie znaleźć blogposty z poradami dotyczącymi sesji narzeczeńskich, wyboru fotografa na ślub czy o pytaniach które warto zadać swojemu przyszłemu fotografowi ślubnemu. Jeśli jest jakiś temat o którym chcielibyście przeczytać na moim blogu to piszcie proszę śmiało propozycje w komentarzach pod tym postem.

Emocjonalne fotografie ślubne - sedno i sens mojej pracy

Co się udało, a co nie prywatnie i zawodowo? Wydaje mi się, że w tym roku udało mi się zrozumieć co tak naprawdę jest najważniejsze gdy tworze fotografie ślubne. To ludzkie oblicze i emocje, a nie spektakularne kadry dające wizualną przyjemność czy lajki na FB i IG. Zrozumiałem to w końcu po jednej historii pary młodej, którą zapytałem o ich ulubione zdjęcie ślubne mojego wykonania i wskazano mi zdjęcie wzruszonego dziadka. Niby zwykły kadr a niesie tak duży pierwiastek emocjonalny. Zatrzymywanie prawdziwych emocji – to powinno być filozofią fotografii.
W poście podsumowującym roku 2017 wspominałem o autorskim projekcie 365, który trwał od 1 kwietnia 2017 do 1 kwietnia 2018. Polegał on na wykonaniu w ciągu roku co najmniej jednego zdjęcia w ściśle określonym temacie. Tematem przewodnim był mój syn urodzony 1 kwietnia 2017. Nie zawsze było łatwo zmobilizować się do codziennego robienia zdjęć, szukania nowych kadrów. Wspaniale jednak projekt uruchamia kreatywność podczas procesu poszukiwania nowych unikalnych ujęć. Niezwykle miło patrzy się na rozwój tego szkraba przez pryzmat każdego dnia. Udało mi się wykonać projekt 365, ale niestety nie starczyło czasu by go godnie opublikować.

Postanowienia noworoczne? Życzę sobie wykonywać coraz więcej fotografii humanistycznej – czyli opowieści o człowieku. To ludzkie oblicze, dla którego zdecydowałem się nieświadomie robić fotografie ślubne, a jednocześnie rozciągające się na inne dziedziny naturalnej fotografii lifestylowej, którą pragnę kontynuować.
Wiele z tych zdjęć nie było jeszcze nigdzie publikowanych (ani w portfolio, ani na blogu czy mediach społecznościowych). Zapraszam w podróż po roku 2018 zawartą w ponad 100 zdjęciach. Jeśli dotarliście tak daleko to po lekturze artykułu pt. Najlepsze fotografie ślubne 2018 proszę Was byście zostawili znak po sobie w postaci komentarza.

 


Fotografia wyróżniająca do wpisu poradnikowego na temat: o co zapytać fotografa ślubnego przed podpisaniem umowy. Na zdjęciu aparat, albumy fotograficzne oraz kawa.

20 pytań do... czyli o co zapytać fotografa ślubnego przed podpisaniem umowy

Jesteś na półmetku ważnych decyzji przedślubnych? Masz już na oku fotografa ślubnego, ale w głowie pustka! - o co właściwie pytać fotografa by wiedzieć że to właśnie ten właściwy? Jakie kwestie poruszyć podczas spotkania z fotografem ślubnym by wszystko było na tip top? Proszę bardzo oto gotowa recepta i odpowiedź na powyższe pytania - lista 20 pytań do fotografa na ślub!

Poprzednio pisałem o tym jak wybrać fotografa ślubnego. Zajrzyj do tego wpisu jeśli go nie czytałeś/aś gdyż dzisiejszy post jest z nim ściśle powiązany.
Początkowo chciałem zawrzeć treść tego artykułu na jednej z moich podstron „O mnie” jako tzw. FAQ czyli najczęściej zadawane pytania. Stwierdziłem jednak, że z tych pytań opracuję wpis poradnikowy, który przyda się przyszłym nowożeńcom. I tak powstał kolejny post poradnika dla Par Młodych. To nie tylko lista najczęściej zadawanych pytań do fotografa ślubnego, ale również spis najważniejszych pytań jakie powinno się zadać na pierwszym spotkaniu z fotografem ślubnym.

Oto lista pytań do fotografa ślubnego. Skorzystaj z niej by ułatwić sobie właściwy wybór:
1. Jak możesz opisać swój styl fotografii?
2. Co dokładnie zawiera oferta?
3. Jak wyglądają zapisy umowy?
4. Czy będziesz osobiście fotografował nasz ślub?
5. Ile wesel obsługujesz w trakcie jednego weekendu a ile rocznie?
6. Co stanie się w przypadku gdy nie będziesz mógł wykonać danego dnia zlecenia?
7. Co jeśli aparat ulegnie awarii?
8. Czy posiadasz licencje, która upoważnia Cię do fotografowania ceremonii w kościele?
9. Jak zabezpieczasz nasze zdjęcia przed ich utratą?
10. Jak się zamierzasz ubrać?
11. Czy możemy zobaczyć pełen reportaż z jednego ślubu?
12. Ile będziemy musieli czekać na zdjęcia?
13. Czy oddane zdjęcia będą kolorowe czy czarno-białe?
14. Ile zdjęć łącznie otrzymamy?
15. W jakiej formie otrzymamy zdjęcia?
16. Czy oferujesz odbitki, albumy?
17. Jak wygląda kwestia płatności?
18. Czy oferujesz opcję dodatkowego fotografa na ślub?
19. Czy przynosisz własne oświetlenie?
20. Czy oferujesz sesje narzeczeńskie?

Wraz z pytaniami do fotografa opracowałem poniżej odpowiedzi dotyczące mojej oferty i osobistego podejścia do zlecenia ślubnego.

Jak możesz opisać swój styl fotografii?

Osobiście lubię fotografować w stylu który mógłbym nazwać reportażowym/dokumentalnym, tak by ująć w kadrze realne zdarzenia i autentyczne emocje. Nie ustawiam scen ani nie proszę o ich powtórzenie bo uważam, że dzień ślubu to dzień pary młodej, który fotograf ma za zadanie należycie udokumentować. Oczywiście reportaż ślubny jest subiektywną historią zrelacjonowaną przez powstałe kadry. To opowieść o emocjach, gestach, radości a przede wszystkim o ludziach. Staram się by moja fotografia ślubna była naturalna, lifestylowa a nie sztucznie kreowana.

Co dokładnie zawiera oferta?

Teoretycznie wszyscy fotografowie ślubni oferują jedno i to samo czyli zdjęcia ślubne. Oferty poszczególnych fotografów mogą się jednak diametralnie różnić pod względem: ilości godzin pracy, liczby oddanych zdjęć i czy wszystkie czy też tylko część z nich jest poddana procesowi obróbki graficznej. Ważne jest też rozeznanie się, jakie usługi są w cenie podstawowej pakietu usług, a za co będzie trzeba dopłacić (albumy, odbitki, sesje, opłaty logistyczne itp.).
Ja nie oferuję wielu pakietów o fikuśnych często nazwach. Mam jedną, prostą ofertę fotograficzną pokrywającą dzień ślubu pary młodej. To co para życzy sobie zrobić w czasie w którym jestem z nimi zależy tylko od nich. Mogę więc robić reportaż ślubny, a jednocześnie wykonać opcjonalny miniplener w dniu ślubu czy pamiątkowe portrety. Moja propozycja kompleksowo pokrywa czas przygotowań, ceremonię ślubną oraz wesele tak by zdjęcia mogły opowiedzieć całą historię dnia ślubu.

Jak wyglądają zapisy umowy?

Warto wiedzieć co podpisujemy i co dokładnie zamawiamy. Umowa pisemna z fotografem powinna zawierać wszelkie punkty zabezpieczające prawa obu stron i gwarantować spokój ducha. Dobra umowa wyczerpuje najważniejsze aspekty dotyczące wykonania usługi fotograficznej w tym wszelkie zabezpieczenia, obowiązki i prawa obu stron umowy, zapisy dotyczące płatności, dysponowania prawami majątkowymi, czasu realizacji itd.
Moja umowa z parą młodą zawiera m.in. zapisy dotyczące przekazania licencji na wszelakie niekomercyjne wykorzystanie zdjęć ślubnych przez nowożeńców w tym wykonywanie kopii, wydruków, albumów oraz możliwości prezentacji i publikacji zdjęć (w tym w Internecie, na portalach społecznościowych).

Czy będziesz osobiście fotografował nasz ślub?

To pytanie na pierwszy rzut oka może wydawać się paradoksalne, ale wielu fotografów, w szczególności występujących pod jedną wspólną marką czy agencją, wysyła na reportaż ślubny podwykonawców czy pracowników agencji. Jeżeli decydujemy się na agencję zatrudniającą kilku fotografów to nie jest to nic złego, o ile para młoda jest tego świadoma.
Osobiście uważam, że ze względu na to że pary młode decydują się na moje usługi z uwagi na mój charakterystyczny styl, to nie mógłbym nigdy pozwolić sobie na to by wysłać podwykonawcę. Moje zdjęcia są moją wizytówką, charakterystycznym „odciskiem” mojego doświadczenia. A z moimi parami młodymi, nawiązuję bliską relację, właśnie po to by w dniu ślubu stworzyć niepowtarzalne, oryginalne zdjęcia ślubne.

Ile wesel obsługujesz w trakcie jednego weekendu a ile rocznie?

Pragnę poznać wszystkie moje pary młode z imienia, ich historii, dowiedzieć się co lubią, jak się poznali i czy dzielą wspólne pasje. Z tego względu ograniczam się tylko do liczby 20 par młodych, które rocznie fotografuję. Mam wtedy pewność, że obsługa jest na najwyższym poziomie i każdej parze mogę poświęcić odpowiednią ilość czasu. Wierzę że nowożeńcy nie kupują tylko usługi fotograficznej ale mój czas, moją filozofię pracy, która staje się nieodzowną częścią „pakietu”.
Podchodzę do tego co robię z sercem i w sposób profesjonalny. Z tego też względu bukuję tylko jeden reportaż ślubny na dany weekend by dać z siebie 110% podczas dnia ślubu.

Co stanie się w przypadku gdy nie będziesz mógł wykonać danego dnia zlecenia?

Trzeba pamiętać, że fotograf to też człowiek i może zdarzyć się mu jakiś wypadek losowy. Na szczęście profesjonalny fotograf ślubny zapewni zawczasu opcjonalne zastępstwo po to, by młodzi mieli pewność, że ich dzień ślubu zostanie należycie udokumentowany. W końcu ślubu nie da się powtórzyć. Z tego też względu w swojej umowie gwarantuję zastępczego fotografa na wypadek np. mojej ciężkiej choroby. Na szczęście zapis ten w całej mojej historii fotografa ślubnego pozostał martwy i nigdy nie musiałem z zastępstwa korzystać.

Co jeśli aparat ulegnie awarii?

Wypadki i awarie się zdarzają, a elektronika, nawet ta najbardziej profesjonalna, może odmówić posłuszeństwa. Warto, by w takiej sytuacji fotograf miał zapasowy sprzęt. W końcu nie chcielibyście usłyszeć pytania od swojego fotografa ślubnego: „… może przełożymy ślub na inny dzień?! bo nie mam czym dziś fotografować!"
Osobiście zawsze fotografuję dwoma aparatami jednocześnie i mam zapasowy sprzęt na wszelki wypadek. Na bezpieczeństwie nie mogę pozwolić sobie oszczędzać gdyż uważam, że jest to jeden z wyznaczników profesjonalizmu.

Czy posiadasz licencje, która upoważnia Cię do fotografowania ceremonii w kościele?

Brak takiej licencji może być bardzo ryzykowny. Wyobraźmy sobie sytuacje, że fotograf nie może udokumentować ślubu tylko dlatego, że nie ma takiej licencji i nie uzyskał przez to zgody od księdza. Szkoda by para młoda była pozbawiona pamiątki z istotnej części najważniejszego dnia ich życia.
Ja przeszedłem kurs liturgiczny po którym otrzymałem oficjalne pozwolenie na wykonywanie zdjęć w obiektach sakralnych. Dokument ten wydała Archidiecezja Warszawska i jest on ważny na terenie całego kraju.

Jak zabezpieczasz nasze zdjęcia przed ich utratą?

Czy zastanawialiście się, co byście zrobili, gdyby Wasze zdjęcia ślubne bezpowrotnie przepadły?! Decydując się na taniego fotoamatora zawsze istnieje takie ryzyko. Profesjonalista zabezpiecza się na wypadek utraty zdjęć. Oczywiście ryzyko utraty fotografii zawsze istnieje, ale odpowiednia inwestycja ze strony fotografa pozwala minimalizować to zagrożenie m.in. poprzez jednoczesny zapis ujęć na dwóch kartach pamięci czy wykonywanie wielokrotnych kopii (dyski, macierze dyskowe, chmury itd.).
Ja zawsze wykonuję zdjęcia na dwóch aparatach jednocześnie. Każdy aparat prowadzi jednoczesny zapis na dwóch niezależnych kartach pamięci. Po skończonym zleceniu kopiuję zdjęcia na dysk komputera, dysk zewnętrzny oraz macierz dyskową. Te procedury są dość kosztowne, ze względu na niezbędną ilość kart, przestrzeni dyskowych etc. ale dają mi oraz moim parom młodym spać spokojnie.

Jak się zamierza ubrać?

Pytanie z pozoru trywialne jednak niejednokrotnie widzę fotografów i kamerzystów ubranych bardzo niechlujnie. To chyba jakaś zmora tej branży. Jesteśmy uczestnikami ważnego wydarzenia i strój powinien odzwierciedlać powagę tej sytuacji. Zawsze, z szacunku do nowożeńców oraz rangi wydarzenia, staram się wyglądać elegancko, ale nigdy lepiej niż pan młody :-)

Czy możemy zobaczyć pełen reportaż z jednego ślubu?

Fotografowie ślubni na swych stronach www przedstawiają najpiękniejsze zdjęcia w tzw. portfolio. Jest to niewielki zbiór wymuskanych i bardzo wybiórczo przedstawionych najlepszych ujęć. Zazwyczaj dobrze odwzorowują one styl fotografa. Mogą one jednak nie odzwierciedlać jakości całego materiału, jaki otrzyma na koniec para młoda. Warto więc zobaczyć jak wygląda pełen reportaż ślubny oddawany poszczególnym nowożeńcom. Dzięki temu w bardziej obiektywny sposób będziecie mogli określić czy taki materiał będzie na wystarczająco satysfakcjonującym dla Was poziomie.
Jeżeli w ocenie moich umiejętności nie wystarcza parze młodej moje portfolio czy poszczególne fotohistorie moich par młodych na blogu, wtedy chętnie udostępniam przykładowe całe materiały. Dobry fotograf ślubny nie ma nic do ukrycia :-)

Ile będziemy musieli czekać na zdjęcia?

Termin oddania zdjęć powinien być ściśle określony w umowie. W przypadku mojej oferty czas oczekiwania wynosi maksymalnie 30 dni roboczych. Zazwyczaj zdjęcia z reportażu ślubnego są gotowe już po miesiącu czasu.

Czy oddane zdjęcia będą kolorowe czy czarno-białe?

Cenię zarówno kolor jak i szlachetną klasykę czerni i bieli. Oddany materiał zawiera oba typy zdjęć. Zazwyczaj kadry czarno-białe stanowią około 20% zdjęć lecz proporcja ta może się różnić na specjalne życzenie. Kochasz czarno-białą fotografię? – Mogę wykonać dla Ciebie cały reportaż w tej tonacji. Standardowo jednak ujęcia konwertowane są najczęściej do czerni i bieli tam gdzie kolor odwraca uwagę od głównego tematu zdjęcia – faktury, światło-cienia, gestu.

Ile zdjęć łącznie otrzymamy?

Z dnia ślubu zawsze gwarantuję co najmniej 300 ujęć. Tylko tyle albo aż tyle! Teoretycznie można by oddać ich 2-3 tysiące ale pytanie kto by je chciał oglądać?! Mój materiał zdjęciowy poddaję skrupulatnej selekcji i obróbce tak by oddany produkt trzymał wysoki poziom oraz by można było oglądać go z zaciekawieniem za każdym razem gdy sięgniecie po zdjęcia. Za to m.in. płacą moje pary młode – czyli za profesjonalną i skrupulatną edycję zdjęć.

W jakiej formie otrzymamy zdjęcia?

W dzisiejszych czasach fotografowie ślubni oferują bardzo różne formy przekazania zdjęć. Dużo z nich opiera się obecnie tylko na przekazaniu plików cyfrowych w chmurze do pobrania przez parę młodą. Ze względu na to, że ja traktuję pliki cyfrowe jako półprodukt, to prócz samych zdjęć w formacie jpg na nośniku cyfrowym (pendrive), oddaję również selekcję odbitek w pięknej oprawie tak by każda para młoda miała namacalny fotoprodukt jako swoją pamiątkę ślubną. Zdjęcia nabierają dopiero wyrazu gdy wydrukowane są na profesjonalnym papierze fotograficznym. Dodatkowo każda moja para młoda otrzymuje ode mnie prywatną, zahasłowaną galerię internetową swoich zdjęć ślubnych, która ułatwia pokazywanie zdjęć między przyjaciółmi i rodziną.

Czy oferujesz odbitki, albumy?

W swojej standardowej ofercie oddaję selekcję wysokiej jakości odbitek bo chcę by każda para miała profesjonalny produkt. Jako dodatek do oferty proponuję piękne fotoalbumy i fotoksiążki ślubne w oprawach ze skóry lub płótna. Zamawiam je w niewielkim zakładzie rzemieślniczo-introligatorskim gdzie ręcznie tworzone są one z pasją – to fotoprodukty najwyższych lotów i jakości niedostępnej dla każdego.

Jak wygląda kwestia płatności?

Ważna sprawa, która powinna być dokładnie opisana w umowie z fotografem ślubnym. W moim przypadku para młoda podczas rezerwacji terminu i podpisania umowy wpłaca symboliczny zadatek a rozlicza się z całości zlecenia dopiero po ślubie. Jest to idealne rozwiązanie dla osób mniej zamożnych, które przeznaczają czasem pieniądze z prezentów ślubnych na pokrycie opłat za usługi profesjonalnego fotografa. Można wtedy powiedzieć, że niejako goście sprezentowali nowożeńcom dobrego fotografa na ślub.

Czy oferujesz opcję dodatkowego fotografa na ślub?

Na co dzień fotografuję w pojedynkę gdyż cenię sobie wolną przestrzeń do działania i wiem jakie kadry już wykonałem i jakie jeszcze powinienem zrobić. W przypadku większości obsługiwanych przeze mnie ślubów, jeden fotograf na ślubie jest całkowicie wystarczający by stworzyć niezwykłą pamiątkę. Jednakże jeśli istnieje taka potrzeba, oferuję opcję dodatkowego, drugiego fotografa, który może uzupełnić oddany materiał o dodatkowe kadry.

Czy przynosisz własne oświetlenie?

W fotografii naturalnej pracuje się głównie ze światłem zastanym. Jednakże reportaż ślubny jest bardzo wymagającym tematem fotograficznym jeśli chodzi o oświetlenie. Warunki są tak zmienne, a sale weselne nieraz bardzo ciemne, że zawsze trzeba mieć pod ręką własny sprzęt oświetleniowy. O ile podczas przygotowań oraz ceremonii ślubnej staram się unikać używania lampy błyskowej (by nikogo nie rozpraszać) to na weselu często samemu kreuję oświetlenie z zastosowaniem własnego reporterskiego sprzętu oświetleniowego.

Czy oferujesz sesje narzeczeńskie?

O ile plener ślubny często traktowany jest jako oferta powszechnie standardowa o tyle sesje narzeczeńskie już nie zawsze. A szkoda bo sesja dla narzeczonych niesie za sobą wiele korzyści. Rozpisałem się o nich w oddzielnym artykule poradnikowym dotyczącym sesji narzeczeńskich.
Ja zawsze oferuje moim nowożeńcom wykonanie sesji narzeczeńskiej na kilka miesięcy przed ślubem. U mnie są one dwa razy tańsze niż plener poślubny gdyż pragnę promować takie nieformalne, bardzo naturalne sesje dla par – bez skrępowania i nadęcia. Jest to też idealna okazja bym mógł bliżej poznać moje pary młode.

Masz pomysł o co powinna rozszerzyć się lista pytań do fotografa ślubnego? Napisz śmiało w komentarzu pod postem!


Zdjęcie pary młodej wykonane na weselu w dworze Afrodyta przez fotografa na ślub, woj. mazowieckie, Radziejowice

wesele dwór Afrodyta - fotograf na ślub mazowieckie, Radziejowice

Dwór Afrodyta – wesele Asi i Łukasza w rozkosznym otoczeniu

Uwielbiam dokumentować ważne wydarzenia – świadkować przysięgom na całe życie i uchwycić ten moment już na zawsze. Jako fotograf na ślub zawsze przychodzę pełen oczekiwania. Niektórym wydaje się, że to może się znudzić, ale dla mnie to naprawdę wspaniała przygoda, bo tak naprawdę za każdym razem wszystko inaczej się toczy – zarówno ślub, jak i wesele. Dwór Afrodyta, w którym miałem przyjemność fotografować przyjęcie weselne Asi i Łukasza dostarczył nam wszystkim wspaniałych wrażeń. Ale o tym za chwilę – zacznijmy od samych bohaterów dnia.

Zaczęło się na studiach… Czy to klasyczne love story?

Asia i Łukasz poznali się klasycznie – na studiach. Wiadomo, że na tym etapie życia tworzy się wiele par i moglibyśmy pomyśleć, że to zwykła, często spotykana historia. Otóż, moi drodzy, nic bardziej mylnego. Często przyjmuję rolę fotografa na ślubie, ale z takim przełamaniem stereotypów się jeszcze nie spotkałem! To megapozytywna para ludzi, którzy stronią od wszelkiej pompatyczności i sztuczności. Liczy się dla nich pasja i życie w zgodzie ze swoimi zainteresowani. Sami mówią ze śmiechem: „Oboje jesteśmy inżynierami budownictwa. Jednak mniej standardowo – to Asia, jako ta wytrzymalsza, pracuje na budowie, a Łukasz – w biurze i w cieple ”.

Jednak jeśli chodzi o wytrzymałość, to w najważniejszym dniu swojego życia oboje dzielnie pokonywali stres. Muszę przyznać, że ślub w Kościele Rzymskokatolickim pw. Miłosierdzia Bożego w Grodzisku Mazowieckim, a także wesele w dworze Afrodyta w Radziejowicach były sukcesem. Zdradzę Wam przepis – z fajną parą, która się niepotrzebnie nie „spina”, zawsze się uda!

Połowa września i początek wspólnego życia

15 września Asia i Łukasz powiedzieli sakramentalne „tak”. Oboje wyglądali rewelacyjnie. Crossfit, na który regularnie chodzą, jak widać przynosi efekty ;). To najlepsza reklama tej formy aktywności – spójrzcie na zdjęcia i na to, jak świetnie prezentują się w swoich ślubnych strojach. Szczególne wrażenie robiła oczywiście panna młoda – suknia z atelier Violi Piekut wyglądała oszałamiająco. Prostota, minimalizm i elegancja w jednym.

Dwór Afrodyta - wesele z klasą

Wracając do samej uroczystości… Bijącą od pary pogodę ducha widać było i na ślubnym kobiercu i na radosnym weselu w dworze Afrodyta.
Fotograf na ślub oprócz sprzętu powinien wziąć ze sobą dobre nastawienie. Nieważne, jaka jest sceneria – moim zadaniem jest uchwycenie niepowtarzalnego klimatu i historii bohaterów w ich dniu ślubu. Tutaj miałem „z górki”, bo naprawdę pomógł mi bajkowy dwór Afrodyta. Wesele w tym obiekcie to doskonały pomysł. Oprawę muzyczną zapewnił dynamiczny DJ More. Jak możecie zobaczyć, z umieszczonych w tym wpisie fotografii widać bijącą z gości i młodej pary energię, kiedy szaleli na parkiecie. To była dobra impreza!

Wesele w Dworze Afrodyta wszyscy zapamiętają na długo. Niewielka odległość od Warszawy przemawia za tym miejscem zwłaszcza dla mieszkańców stolicy. Spore wrażenie zrobił na mnie piękny ogród ze strefą chill-out. Fotogenicznymi „modelkami” okazały się również smukłe brzozy. Wrześniowy klimat pozwolił na podziwianie nie tylko wnętrza luksusowej sali bankietowej, ale i zewnętrznych atrakcji. Mam nadzieję wrócić w przyszłości ponownie jako fotograf na kolejne eleganckie wesele w dworze Afrodyta.

To wydarzenie zapadnie w pamięć nie tylko Asi i Łukaszowi. Jako fotograf na ich ślubie również z sentymentem wspominam to doświadczenie, a najlepszym dowodem są zdjęcia. Zapraszam do oglądania.

ślub: Kościół Rzymskokatolicki pw. Miłosierdzia Bożego w Grodzisku Mazowieckim

wesele: dwór Afrodyta, Hotel Afrodyta Business & Spa, Radziejowice, woj. mazowieckie

oprawa muzyczna: DJ More

suknia: Viola Piekut - atelier sukien ślubnych

make up i włosy:  Bona Dea Bis - Salon urody

zdjęcia: Kozinskifoto - fotograf na ślub