Ślubna sesja zdjęciowa w miejscu wesela - Pałacu Zdunowo

pałac Zdunowo wesele i ślubna sesja zdjęciowa | Warszawa Załuski

Pałac Zdunowo wesele oraz ślubna sesja zdjęciowa Kasi i Michała

Złota, polska jesień, romantyczna, pałacowa sceneria i Oni – Kasia i Michał, czyli wyjątkowa para, której miałem przyjemność towarzyszyć podczas najważniejszych dla nich chwil. Wesele w Pałacu Zdunowo to jak podróż w czasie. Tym bardziej ucieszył mnie fakt, że Państwo Młodzi zdecydowali, aby ich ślubna sesja zdjęciowa odbyła się właśnie tam. Historia wielkiego uczucia, które znalazło swój początek na szczycie Pałacu Kultury w Warszawie. Zapraszam do obejrzenia fotorelacji z tego wydarzenia.

Dwie ceremonie ślubne oraz ślubna sesja zdjęciowa – to wszystko jednego dnia!

Kasię i Michała miałem przyjemność poznać już wcześniej, na wiosnę, kiedy to realizowaliśmy narzeczeńską sesję zdjęciową. To serdeczna para, w obecności której czułem się swobodnie, dlatego bardzo szybko okazało się, że mamy podobne wizje na udokumentowanie ich wielkiego dnia. Kasia i Michał to para wyjątkowa. Jak sami przyznali już po pierwszym spotkaniu wiedzieli, że trafili na swoją drugą połówkę. Pokochali nawzajem swoje pasje i znaleźli ukochany kierunek podróży - Włochy. Niesamowicie zżyci i zakochani - fotografowanie ich było prawdziwą przyjemnością.

Ślubna sesja zdjęciowa w parku

Ze względu na to, że najpierw odbył się ślub cywilny w Urzędzie Stanu Cywilnego w Pruszkowie, następnie ceremonia ślubu kościelnego w parafii św. Andrzeja Apostoła przy ul. Chłodnej, a później przyjęcie weselne w Pałacu Zdunowo, cały dzień był pełen wrażeń i naprawdę sporo się działo, więc nie narzekaliśmy na nudę, a ja miałem okazję, aby zrobić wiele wyjątkowych zdjęć. Cieszy mnie to, że pomimo napiętego harmonogramu, po ślubie cywilnym udało nam się zrealizować ślubną sesję zdjęciową w parku, której efekty możecie również obejrzeć poniżej.

Przygotowania i ślub kościelny

Zaraz po ślubnej sesji zdjęciowej w Pruszkowie czekał nas kolejny ślub, tym razem kościelny. Zanim udaliśmy się na mszę, odwiedziłem dom rodzinny Pani Młodej, gdzie Państwo Młodzi przygotowywali się do uroczystości kościelnej. Wykonałem tam kilka subtelnych ujęć, pokazujących emocje towarzyszące młodym w tym wyjątkowym dla nich dniu, a następnie udaliśmy się do kościoła pw. św. Andrzeja Apostoła. W swojej pracy bardzo lubię to, że często jestem świadkiem emocji, których nie widzą wszyscy goście. Szczególnie kiedy jestem z parą sam na sam czy fotografuję ją na chwilę przed wejściem do kościoła. To idealne momenty na uchwycenie prawdziwych, naturalnych lecz ulotnych przeżyć.
Już od początku ceremonii ślubnej w kościele na twarzach gościły uśmiechy, a wyjście z kościoła po ceremonii zostało okraszone spadającymi płatkami róż, mocą życzeń dla Młodej Pary oraz licznymi prezentami, następnie Para Młoda udała się do miejsca, w którym odbyło się wesele, czyli pałac Zdunowo.

Wesele Pałac Zdunowo

Muszę przyznać, że Pałac Zdunowo to idealne miejsce na wesele. Przestrzeń z bogatą historią, urzeka stylem i niesamowitą aurą wyczuwalną już po przekroczeniu progu. Budynek imponuje również charakterystyczną, późnobarokową architekturą, która rozkochała w sobie uczestników przyjęcia weselnego. Każdy element wystroju wnętrza oraz dekoracji doskonale ze sobą współgrał, tworząc spójną całość będąc miłym widokiem dla oczu.
Wesele w Pałacu Zdunowo było wręcz wymarzonym dla fotografa wydarzeniem. Miękkie światło za dnia, świetna instalacja oświetleniowa po zmroku, szampańsko bawiący się goście oraz czarująca Para Młoda. Fantastyczny czas zabawy trwał w najlepsze, gdy oprócz słodzenia wódki i tradycyjnych oczepin zaczęto śpiewać rytmiczne kawałki a wokalistką była w pewnym momencie sama Panna Młoda! Nie da się ukryć, że wesele w pałacu Zdunowo było magicznym czasem. Zarówno goście weselni jak i Młodzi bawili się doskonale.
Kasia i Michał, wraz ze swoją energią wnieśli w imprezę całą masę radości, a każda chwila tego wyjątkowego dnia przynosiła im frajdę, co było widać gołym okiem i co starałem się uwiecznić na zdjęciach. Gdy fotografowałem wirujące na parkiecie pary i ludzi, którzy świetnie się bawią, utwierdziłem się w przekonaniu, że to osobowość i usposobienie Państwa Młodych stanowią o atmosferze wesela. Zabawa udała się doskonale, a mi, chociaż byłem bardziej obserwatorem niż uczestnikiem, udzielił się klimat.

Mam nadzieję, że dane mi będzie spotkać się jeszcze z Michałem i Kasią, bo praca z nimi dostarcza wielu pozytywnych wrażeń. Jestem im bardzo wdzięczny za możliwość uczestniczenia w ich pełnym miłości dniu. A już w tym roku będę miał przyjemność pracować z siostrą i jednoczesną świadkową Kasi – Agnieszką. Tymczasem zapraszam Was na wesele w Pałacu Zdunowo oraz wykonaną w tym miejscu urokliwą ślubną sesję zdjęciową Kasi i Michała.

Sukienka: Salon sukni ślubnych Mavi
Kwiaty: Studio florystyczne Sfera Zieleni
makijaż: Emilia Czerniewicz
DJ: Karaton Technika Eventowa
ślub cywilny: USC Pruszków
ślub kościelny: Parafia św. Andrzeja Apostoła w Warszawie
przyjęcie weselne: Pałac Zdunowo
fotograf ślubny: Kozinskifoto fotografia ślubna

Ślubna sesja zdjęciowa w Pałacu Zdunowo

Parę dni później wróciliśmy z Kasią i Michałem w miejsce wesela - do pałacu Zdunowo. Moja przygoda z Kasią i Michałem nie skończyła się w dniu ich ślubu i przyjęcia weselnego, lecz spotkaliśmy się ponownie w Pałacu Zdunowo, tym razem na ślubnej sesji zdjęciowej. Do jej realizacji wykorzystaliśmy nie tylko przepiękne wnętrze Pałacu, ale również ogród, spowity akurat kolorami jesieni. Każdy szczegół tego wyjątkowego miejsca prowokował mnie do tego, aby nacisnąć spust migawki. Dech w piersiach zapierały zarówno wspaniałe wnętrza, jak i piękny park rozciągający się wokół. Dzięki temu uzyskaliśmy wiele unikalnych kadrów. W efekcie wspólnie spędzonego z Kasią i Michałem dnia powstała cudowna ślubna sesja zdjęciowa, którą bardzo dobrze wspominam.


Zdjęcie witrażu w kościele z dnia wesela w Pałacu Lasotów wykonane przez fotografa na wesele z Warszawy.

wesele Pałac Lasotów | Zielonki Parcele | fotograf na wesele Warszawa

Z Asią i Alexandrem poznałem się już jakiś czas temu - miałem przyjemność wykonać dla nich zimową sesję narzeczeńską. Później, jako ich fotograf na wesele, mogłem uwiecznić najpiękniejsze momenty tak ważnych uroczystości, jak ślub w kościele pw. bł. Władysława z Gielniowa oraz przyjęcie weselne w Pałacu Lasotów.

Pałac Lasotów - wesele Asi i Alexandra. Przygotowania

To był pogodny, wiosenny poranek. Ekscytację i przejęcie dało się wyczuć w rodzinnym domu Asi już od wczesnych godzin, a radosna krzątanina tylko podkreślała tę atmosferę. Wszystko za sprawą starannych przygotowań do tego najważniejszego dnia. Przecież to tyle emocji, tyle uczuć i… tyle rzeczy do zrobienia! Make-up, fryzura, garderoba - a to dopiero początek! Przyjemny gwar wypełniał pokoje, a fotograf weselny (czyli ja we własnej osobie!) kręcił się tu i ówdzie, łapiąc czar tych ulotnych chwil.
Po czasie spędzonym na różnego rodzaju przedślubnych czynnościach Asia pokazała się rodzinie, a ci nie potrafili ukryć wzruszenia. Subtelny makijaż naturalnie podkreślił urodę Panny Młodej, a doskonale dobrana suknia jasno dawała do zrozumienia, do kogo należy ten wyjątkowy, kwietniowy dzień. W pokoju pojawił się również Alex. Nie skłamię, gdy powiem, że nie mógł oderwać wzroku od swojej przyszłej żony. Zupełnie jak za pierwszym razem, gdy dostrzegł Asię w pracowni…

Historia zakochanych

Przy okazji wspomnianej już sesji narzeczeńskiej poznałem niezwykłe początki pary. By uchwycić te wszystkie smaczki podczas reportażu ślubnego trzeba wpierw lepiej poznać swe Pary Młode. Tak robi każdy dobry fotograf na wesele. Warszawa okazała się tylko jednym z przystanków na ich drodze. Asię i Alexandra zetknęła ze sobą wspólna pasja, bowiem poznali się podczas pracy w laboratorium w Niemczech. Obydwoje byli zakochani w nauce, więc szybko znaleźli wspólny język - i to nie tylko na tematy związane z pracą. Z czasem, między dwojgiem biologów pojawiła się chemia, a wspólne zamiłowanie przestało być jedyną rzeczą, która ich łączyła...

Ślub

Błogosławieństwo udzielone zakochanym przez rodziców Panny Młodej było niesłychanie przejmujące i pełne wzruszenia. Wiedzieli, że Asia lada moment stanie się żoną i stworzy z Alexem swój własny dom. Oficjalne życzenia pomyślności na wspólnej drodze życia dopełniły tradycji oraz pozwoliły przenieść wątek tej historii do kościoła pw. bł. Władysława z Gielniowa a czekało nas jeszcze wesele w Pałacu Lasotów.

Gdy para pojawiła się przed wejściem, wewnątrz czekali już na nich najbliżsi. Rodzina i przyjaciele z niecierpliwością wypatrywali ich - kroczących niespiesznie kościelną kruchtą, szczęśliwych i uśmiechniętych. Tego dnia miłość, już nie tylko do nauki, połączyła ich małżeńskim węzłem.

Wesele Pałac Lasotów

Wszystko ma swój czas i naturalną koleją rzeczy jest, że z końcem ceremonii podniosły nastrój zaczął ustępować miejsca radości i ochocie na zabawę. Już jako mąż i żona, Alex z Asią przywitali swoich gości na weselu w Pałacu Lasotów.

Przybyli, w wyśmienitych nastrojach, zaczęli świętować ich szczęście w eleganckich wnętrzach Pałacu Lasotów - urządzonych ze smakiem, jako idealne tło dla takich radosnych okoliczności. Nie brakowało romantycznych chwil, jak taniec w świetle świec, oraz zabaw i rozrywek. Nawet tych z dreszczykiem, bo największą atrakcją oczepin okazało się szukanie skarbów, ukrytych w tajemniczych podziemiach Pałacu Lasotów. Ja również nie omieszkałem zabawić się w poszukiwacza, dzięki czemu uchwyciłem kilka cennych ujęć. Radości i śmiechom nie było końca, a ostatnich gości pożegnały promienie porannego słońca.

Wszystkiemu, o czym tu czytacie, towarzyszyłem jako fotograf na wesele. Warszawa, a właściwie jej okolice, po raz kolejny przekonała mnie, że nie brak jej ujmujących miejsc na weselne przyjęcia, takich jak Pałac Lasotów.

Wymarzone miejsce na wesele: Pałac Lasotów

Co do samego miejsca weselnej imprezy - Asia i Alex nie mogli lepiej trafić! XIX-wieczny budynek, otoczony zielenią zabytkowego parku, to miejsce wytworne i romantyczne - wprost idealne na taką okazję. Elegancki wystrój, doświadczona obsługa i szereg niebanalnych, dodatkowych atrakcji nadają mu niespotykany klimat. Jeśli zastanawiacie się, gdzie wyprawić niezapomniane wesele Pałac Lasotów jest odpowiedzią na to pytanie. Jeśli zapytacie mnie o opinie to uważam, że Pałac Lasotów to świetne miejsce na klimatyczne i kameralne wesele. Jako fotograf weselny z Warszawy bywam w wielu miejscach, jednak tak klimatycznego dawno nie widziałem.
Pałac Lasotów to miejsce przyciągające swoją niezwykłością. Cudowna sztukateria, freski na ścianach i piece kaflowe – to robi wrażenie! Przebywając w środku można poczuć klimat tamtych czasów za sprawą wystroju, jak i ubioru obsługi wesela. Goście byli zachwyceni. Pałac Lasotów, to miejsce szczególne. Wprost idealne na tak wyjątkowe wydarzenie, jakim jest wesele. Z chęcią tu jeszcze wrócę, jako fotograf na wesele, by kolejnej parze upamiętnić wyjątkowe chwile z rodziną.

Jeśli natomiast macie dylemat, jaki fotograf na wesele z Warszawy będzie dla Was najlepszy - odezwijcie się! Opowiecie mi o Was, ja opowiem Wam jak pracuję i poznawszy Waszą historię - zatrzymam jej wyjątkowość na niepowtarzalnych zdjęciach. Jako fotograf na wesele czuję na sobie odpowiedzialność, aby wszystko wyszło idealnie, by pozostawić Młodej Parze niezwykłą pamiątkę, staram się więc podwójnie. Z przyjemnością sfotografuję również Twój ślub i wesele. Pracuję głównie jako fotograf w Warszawie i okolicach, ale dojadę do każdego zakątka Polski do którego mnie zaprosicie.

Ślub Parafia rzymskokatolicka pw. bł. Władysława z Gielniowa
Wesele Pałac Lasotów
DJ MJ Events
Fotograf na wesele Koziński-foto fotografia ślubna


Najpiękniejsze zdjęcia ślubne z roku 2017 fotografa ślubnego Kozinskifoto

Najpiękniejsze zdjęcia ślubne 2017 |Kozinskifoto fotografia ślubna

Najpiękniejsze zdjęcia ślubne 2017 czyli fotograficzne podsumowanie roku.

To był dla mnie niezwykły rok… i nie chodzi mi tylko o ślubne zdjęcia.

Kilka świetnych warsztatów, kilkanaście niebywałych momentów i wzruszających ślubów, kilkadziesiąt nowo poznanych niezwykłych osób i ich historii, kilkaset wypitych kaw, kilka tysięcy kilometrów przejechanych i kilkadziesiąt tysięcy zrobionych zdjęć ślubnych i nie tylko. Te liczby nie powodują jeszcze by stwierdzić, że rok 2017 był nadzwyczajny.

W tym roku udało mi się pracować z niepospolitymi parami młodymi, które wybierając świadomie swego fotografa ślubnego dawały mi dodatkowego kopa motywacyjnego. To piękne wykonywać coś co się kocha i jeszcze uszczęśliwić tym innych. W tym roku powstały nie tylko piękne zdjęcia ślubne w plenerze czy podczas fotoreportażu ślubnego. Miałem dodatkowo okazje uczestniczyć jako fotograf w małych i większych zdarzeniach moich klientów, wykonując m.in. sesje ciążowe, sesje noworodkowe, reportaże z chrztu świętego, sesje rodzinne czy zdjęcia portretowe.

Był to też rok pod znakiem rozwoju. Brałem udział w różnych szkoleniach i konferencjach fotograficznych. Nie wstyd mi o tym pisać bo wierzę, że należy się ciągle rozwijać i korzystać ile się da z warsztatu mistrzów. Kto nie idzie do przodu ten się cofa. Pragnę rozwijać swój warsztat, umiejętności fotograficzne i wrażliwość na otaczające nas piękno by w przyszłości tworzyć najpiękniejsze zdjęcia ślubne. W 2017 założyłem w końcu profil na Instagramie. Wiem, wiem, że późno ale lepiej późno niż wcale. Fanpage na Facebook’u nadal pozostanie aktywny lecz będzie on skierowany głównie do moich obecnych par młodych. Dlatego jeśli interesują Cię inspirujące kadry w moim wykonaniu, artystyczne zdjęcia ślubne czy po prostu obrazy, które cenię i czuję, że odzwierciedlają mój styl, to zapraszam Cię do śledzenia mojego konta na IG.

2017 to również okres małego rebrandingu: pojawiło się moje indywidualne logo koziołka, które mam nadzieję zostanie ze mną na lata. Zrozumiałem też, że moi klienci nie kupują ode mnie tylko usługi fotoreportażu ślubnego, ale całą filozofię pracy, którą wyznaję. Staram się to podkreśla na mojej stronie. Pary młode nie kupują tylko pięknych zdjęć ślubnych, ale całą otoczkę, idee którymi się kieruję. Może ktoś pomyśli, że zwariowałem ale myślę, że na każdym z kadrów odwzorowujemy swój osobisty i indywidualny charakter, cząstkę siebie. Można to nazwać stylem, ale ja myślę, że to coś więcej: to osobiste doświadczenie i system wartości, który odciska piętno na uchwyconych przeze mnie migawkach. Dlatego zanim nawiążę współpracę z nową parą młodą staram się ich poznać i vice versa, pragnę by poznali bliżej mnie – swojego przyszłego fotografa ślubnego. To ważne byśmy nadawali na podobnych falach, czuli te same pozytywne wibracje i cenili piękno w zdjęciach ślubnych.

2017 to niezwykły rok dla mnie ze względów osobistych. W tym roku urodził się mój syn Tymon. Źródło moich trosk, ale i inspiracji. Dzięki zostaniu ojcem mam wrażenie, że wszedłem na nowy poziom wrażliwości, którą mam nadzieje widać w moich kadrach w tym zdjęciach ślubnych, które tworze. Częściej zwracam uwagę na drobne gesty, uśmiechy, emocje i tych małych bohaterów uczestniczących nieraz w dniu ślubu np. przy niesieniu obrączek. Tymon jest też moim największym i najbardziej ambitnym projektem fotograficznym. Od dnia jego urodzin obiecałem sobie wykonać mu co najmniej jedno zdjęcie dziennie przez okrągły rok. Ten projekt o nazwie 365 (od liczby dni w roku) ujrzy światło dzienne w maju 2018. To ważne by mieć własne i niekomercyjne autorskie projekty, które umożliwiają ciągły rozwój artystycznej strony każdego fotografa. W końcu nie samymi zdjęciami ślubnymi człowiek żyje.

Czego życzę sobie na kolejny rok? Tworzyć coraz lepsze i ciekawe zdjęcia ślubne, poznawać przy tym niezwykłych ludzi i czerpać z tego radość całymi garściami.

Kochani mam nadzieję, że Was nie zanudziłem. Obejrzyjcie proszę moje subiektywne zestawienie kadrów z mijającego roku pod nazwą najpiękniejsze zdjęcia ślubne 2017. W tym zbiorze znajdziecie nie tylko plenerowe zdjęcia ślubne, ale również ujęcia z reportażu. Życzę miłej wizualnej lektury. Niech to będzie uczta dla Waszych oczu. Napiszcie proszę w komentarzu pod postem, które zdjęcie ślubne mojego wykonania najbardziej przypadło Wam do gustu.


jesienna sesja narzeczonych w parku zdrojowym Konstancin-Jeziorna

Jesienna sesja narzeczonych | W&W | fotograf ślubny Konstancin-Jeziorna Warszawa

Ciepła sesja narzeczonych w jesiennym klimacie

Weronika i Witek to para narzeczonych, którzy pobiorą się już w przyszłym roku. Oczywiście wybrali mnie na swojego fotografa ślubnego, który uwieczni ich wielki dzień ślubu. Ze względu na to, że ich ślub wypada wiosną 2018 roku postanowili skorzystać również z mojej oferty wykonania sesji przedślubnej, która mogłaby być wykonana w inna porę roku niż ich poślubna sesja plenerowa. Ta klimatyczna sesja narzeczonych odbyła się więc w niezwykłej aurze złotej polskiej jesieni. Myślę, że trafiliśmy w idealny czas: feeria kolorów od zieleni, brązów, czerwieni aż po ciepłe żółcie. Weronika i Witek swoim strojem świetnie wkomponowali się w ten piękny jesienny miszmasz. Zwróćcie uwagę na cudowny musztardowy (czy dyniowy?) płaszcz Weroniki i rude akcenty out-fitu Witka.

Nie przypadkowo na miejsce sesji dla narzeczonych wybraliśmy park zdrojowy w miejscowości Konstancin-Jeziorna. To tereny bliskie domu rodzinnego Witka. Polecam to miejsce nie tylko na sesję zdjęciową ale również na przyjemny spacer. W parku zdrojowym znajdziemy m.in. zegar słoneczny, amfiteatr, tarasy widokowe i drewniane pomosty na bagnach. Wisienką na torcie jest oczywiście solankowa tężnia. Można więc połączyć przyjemne z pożytecznym, oderwać się na chwilę od zgiełku miasta Warszawy czy Konstancina i dla zdrowotności zaciągnąć się solankową mgiełką. Zapraszam więc Was na wspólną przyjemną przechadzkę. Dajcie znać czy spodobała się Wam klimatyczna sesja narzeczonych – Weroniki i Witka.

 

Sesja dla narzeczonych czyli sesja przedślubna – właściwie po co?

Ostatnio znajoma zapytała mnie czemu sesje narzeczeńskie stały się takie popularne. Skąd ten fenomen? Czy nie wystarczy parom młodym plenerowa sesja ślubna? Postaram się odpowiedzieć jak najprościej. Po prostu to super okazja na nieformalną sesję pary, na której można odrobinę zaszaleć. To świetna okazja do poznania swojego fotografa ślubnego, ale również nauczenia się obcowania z obiektywem aparatu. Wszystkie pary z jakimi miałem przyjemność wykonać sesję dla narzeczonych jednogłośnie powtarzały, że to był strzał w dziesiątkę. W sumie Weronika i Witek mówili właściwie to samo. Zaraz po zdjęciach zdradzili mi, że świadomość sesji zdjęciowej ich przerażała czy stresowała gdyż nigdy nie pozowali razem do tego typu zdjęć. A ponieważ sesje u mnie nie mają nic wspólnego ze sztywnym pozowaniem to strachu nie było. Po sesji narzeczeńskiej stwierdzili, że nie było czego się obawiać a całość była wielką przyjemnością. Mam nadzieję, że potwierdzą to w komentarzach pod tym postem.

Z doświadczenia wiem, że po sesji narzeczeńskiej np. w dniu ślubu, współpraca idzie nadzwyczaj gładko. Para młoda obdarza mnie wtedy dużym zaufaniem, bo wiedzą już na co mnie stać, jak się współpracowało na sesji dla narzeczonych i jak fajne mogą być rezultaty takiej sesji zdjęciowej. Cenię sobie przyjemną atmosferę na moich sesjach zdjęciowych i naturalny klimat zamiast sztucznego ustawiania par. Sądzę, że również moje pary młode doceniają to i dzięki temu z dużą chęcią podchodzą do kolejnych sesji fotograficznych. Więcej o zaletach sesji narzeczonych rozpisuję się w tym poście mojego autorskiego poradnika dla przyszłych Par Młodych: https://www.kozinski-foto.pl/sesja-narzeczenska-czyli-poradnik-dla-przyszlych-par-mlodych-vol-1/ 

 

 

miejsce sesji dla narzeczonych: park zdrojowy Konstancin-Jeziorna

fotograf ślubny Konstancin-Jeziorna, Warszawa i okolice: Kozinskifoto


Wesele dwór Many. Zdjęcie ślubne z sesji plenerowej wykonanej podczas wesela dworze Many.

wesele dwór Many | Kozinskifoto fotografia ślubna

Reportaż ślubny M&K w tym wesele w dworze Many

Niewielki czas przed ślubem miałem przyjemność poznać bliżej Martę i Krzyśka podczas ich sesji narzeczeńskiej. Dziś na blogu mam niebywałą przyjemność pokazać Wam fotoreportaż z dnia ślubu tej Pary Młodej w tym piękne wesele w dworze Many w okolicach Tarczyna.

 

Piękny ślub w kościele św. Anny w Piasecznie

Marta ma bardzo liczne rodzeństwo. Z tego względu już w trakcie przygotowań ślubnych, w domu rodzinnym w Piasecznie, panowało niezwykłe zamieszanie i ekscytacja związana z dniem ślubu. W zakładaniu sukni ślubnej pomagały chyba wszystkie siostry, świadkowa i Bóg wie jeszcze kto. Między nogami rodzinki krzątał się pies Alfi a rodzice Pary Młodej chodzili jak na szpilkach. Uwielbiam taki klimat, dlatego zawsze jestem obecny na reportażu już od momentu przygotowań panny młodej w domu rodzinnym. To świetna okazja by poznać najważniejszych członków rodziny oraz by oni zaznajomili się ze stylem pracy fotografa ślubnego. Dodatkowo zdjęcia z przygotowań ślubnych to świetny wstęp do historii tego wyjątkowego dnia.

Ślub odbył się w kościele św. Anny w Piasecznie. Brat panny młodej pełnił posługę podczas mszy, siostra wykonała modlitwę wiernych i zaśpiewała psalm, a przyjaciele Pary Młodej byli w scholi. Miło było patrzeć jak wiele osób z rodziny i znajomych było zaangażowanych w tą jakże ważną uroczystość.

 

Przyjęcie weselne w dworze Many

Przyjęcie weselne odbyło się w dworze Many w okolicach Tarczyna. Dwór Many to piękne miejsce na wesele. Znajduje się on w urokliwym otoczeniu lasu i jezior. Nie oparliśmy się więc pokusie zrobienia 10-minutowej sesji zdjęciowej o zachodzie słońca. I kto powiedział, że nie można zrobić fajnego pleneru ślubnego w kilka minut. Sesja plenerowa w dniu ślubu to dla mnie obowiązkowy punkt. Wystarczy 5-15 minut, w tak zwanym międzyczasie, by mieć piękne pamiątkowe zdjęcia ślubne do oprawienia w ramkę. Młodzi elegancko rozpoczęli wesele w dworze Many wspólnym polonezem. Impreza była pełna atrakcji, w dużej części zorganizowanych przez znajomych i rodzinę Pary Młodej: oprawa muzyczna, tańce, zabawy, gry dla najmłodszych, harcerskie występy, grill, oryginalny tort weselny i fajerwerki. W dwóch słowach: działo się!

Gdy zastanawiasz się jeszcze: wesele dwór Many ? Jeśli zapytasz o moją opinię odpowiem: tak jak najbardziej! To jedno z tych fotogenicznych i urokliwych miejsc na przyjęcie weselne w pięknym otoczeniu natury.

Co ja się będę dalej rozgadywał?! Zobaczcie historię dnia ślubu Marty i Krzyśka moimi oczami. Zapraszam do obejrzenia reportażu ślubnego.

ślub parafia pw. Św. Anny w Piasecznie
wesele dwór Many miejscowość Many Tarczyn
fotograf ślubny Kozińskifoto fotografia ślubna


Zdjęcie narzeczonych, sesja narzeczeńska Warszawa

Sesja narzeczeńska Warszawa, osiedle Przyjaźń | J & D

Sesja narzeczeńska Warszawa, osiedle Przyjaźń

Myślisz nad sesją zdjęciową dla narzeczonych, ale przeglądasz zdjęcia znajomych i czujesz, że nie do końca o to ci chodzi? Przejadły ci się typowe warszawskie miejscówki, jak Łazienki Królewskie, pałac i ogród w Wilanowie czy Stare Miasto? Szukasz świeżego pomysłu, inspiracji na miejsce, gdzie może odbyć się wasza sesja narzeczeńska w Warszawie, ale wciąż nie trafiłeś na „to coś”? Potrzebujesz czegoś oryginalnego i zastanawiasz się, gdzie powinna zostać przeprowadzona niesztampowa sesja narzeczeńska? Warszawa ma w tej kwestii do zaoferowania coś naprawdę niezwykłego!

Zaproponuję ci miejsce bez wątpienia nieprzeciętne, jakim jest Osiedle Przyjaźń na warszawskim Bemowie. To prawdziwie sielska enklawa wśród wielkomiejskiego zgiełku, która sprawia wrażenie, jakby czas zatrzymał się w niej dekady temu. Zacisze, pełne drewnianych zabudowań, znakomicie sprawdzi się w roli oprawy jedynego w swoim rodzaju wydarzenia, jakim jest sesja narzeczeńska. Warszawa, jakiej nie znacie, to zakątek pełen uroczych domków, otoczonych kwiecistymi ogródkami, gdzie altany zwykle pilnuje wygrzewający się w cieple letniego słońca kot. To ciche alejki, prowadzące przez tętniące zielenią zakamarki. To taki trochę „Tajemniczy ogród”, idealny na beztroski spacer…

Na taką właśnie fotoprzechadzkę zabrałem Asię i Damiana - przemiłą parę narzeczonych, która we wrześniu 2017 roku powiedziała sobie sakramentalne „tak”. Teraz zapraszam też Ciebie. Poświęć proszę kilka minut, by przekonać się, że Osiedle Przyjaźń to jedno z najlepszych miejsc na sesję narzeczeńską w Warszawie.

Sesja narzeczeńska Warszawa i nie tylko

Na marginesie muszę dodać, że wprost uwielbiam robić sesje narzeczeńskie - mają w sobie coś urzekającego! Poza tym są dla mnie świetną okazją, by lepiej poznać przyszłą parę młodą, co często ma bardzo duży wpływ na kształt późniejszej sesji ślubnej. Luźne rozmowy między kolejnymi ujęciami pozwalają mi dowiedzieć się o nich dużo więcej niż w czasie typowego spotkania, na którym ustalamy warunki współpracy. Mogę usłyszeć, czym się zajmują, jak się poznali, jaka jest ich wspólna historia i pasje. Zauważyć ich drobne gesty wobec siebie i poczuć panującą między nimi atmosferę. Te wszystkie smaczki staram się wyłapać też później - już przy okazji reportażu ślubnego - by wspólne zdjęcia stanowiły unikatową, osobistą i naprawdę wyjątkową pamiątkę.

Co więcej, wcześniejsze zapoznanie się ze sposobem pracy swojego fotografa znacznie ułatwia współpracę w dniu ślubu. Jest on już dla pary kimś znajomym, w związku z czym mniej się krępują i wiedzą, czego się spodziewać. Jak widać, sesja narzeczeńska (Warszawa nie jest jedynym miastem, w którym mogę ją wykonać) ma wiele zalet.

Obszerniej na temat sesji dla narzeczonych rozpisałem się tutaj: <darmowy poradnik - sesja narzeczeńska>

***
Spodobał ci się mój post? Zainspirował cię lub masz jakieś pytania? Nie wahaj się - skomentuj go lub udostępnij, bo będzie mi miło, jeśli zostawisz znak po sobie. A może zastanawiasz się nad fotografem dla siebie? Fotoreportaż ślubny lub sesja narzeczeńska, Warszawa czy inne miasto - jestem do dyspozycji! To wspaniała pamiątka, więc nie krępujcie się i napiszcie do mnie w tej sprawie.

A jeśli zainspirował Cię mój post to nie wahaj się: skomentuj go lub udostępnij. Będzie mi miło jeśli zostawisz znak po sobie. A może sami chcielibyście uczestniczyć w takiej sesji zdjęciowej? Sesja narzeczeńska w Warszawie czy w innym urokliwym miejscu to świetna pamiątka!

 

Sesja narzeczeńska Warszawa - wykonanie - Kozińskifoto fotografia ślubna i okolicznościowa


Zdjęcie ślubne przytulonej pary młodej podczas sesji zdjęciowej w deszczu na Islandii

Plener ślubny na Islandii

Czy warto pojechać na plener ślubny na Islandii? Posłuchajcie... Islandia to niezwykła kraina – dzika, a jej krajobrazy są jak nie z tego świata. Ocean spotyka się tam z górami. Pagórkowate, posępne wzgórza przechodzą w słoneczne równiny, po których swobodnie biegają islandzkie kuce. Podobnież na Islandii jest więcej owiec i kuców niż stałych mieszkańców. Nieprzebrana dzikość natury, do tego lodowce, gejzery, wodospady, wulkaniczne plaże – wszystko to o rzut kamieniem w którąkolwiek stronę nie pojedziemy.

Niezwykłe miejsca i jeszcze bardziej niesamowici ludzie. Fotowyprawę na Islandię zorganizowali The Snap Shots i wraz z innymi fotografami ślubnymi mieliśmy okazję uwieczniać na fotografiach Martę i Janka – nieprzeciętną parę pełną żaru wzajemnych uczuć. Mam nadzieje, że na tych zdjęciach poczujecie te emocje.

Na Islandii pogoda zmienia się jak w kalejdoskopie. Raz słońce, raz deszcz. Chłodny wiatr i szum rozbijanych o brzeg fal świetnie pasuje do surowego klimatu i krajobrazu Islandii. Czarne wulkaniczne plaże i dyszące gejzery tworzą niezwykłą wręcz kosmiczną aurę. Zdjęcia zrobiliśmy m.in. w obszarze Arnarstapi. To niezwykłe miejsce na zachodzie Islandii. Wiatr od oceanu daje się we znaki, ale widoki z klifu są niezapomniane. Oczywiście nie obyło się bez ruszenia w podróż po Golden Circle, jednej z najpopularniejszych tras w południowej części Islandii obejmującej m.in. nadzwyczajne wodospady Gullfoss czy spektakularny gejzer Strokkur. W okolicach jeziora Kleifarvatn rozpościerają się plaże pokryte czarnym wulkanicznym piaskiem. Patrząc na zdjęcia można poczuć rześki chłód islandzkiego poranka i fenomenalne światło wschodu słońca. Gdy dodaliśmy do tych pięknych krajobrazów niezwykłą parę młodą i piękną suknię od Karolina Twardowska Atelier to ułożyła się z tego niecodzienna fotoopowieść. Surowy klimat i gorące uczucia, a w tej surowości coś zupełnie magicznego.

Jeżeli zakochaliście się w tym niezwykłym kraju tak jak ja i chcielibyście by Wasza ślubna sesja plenerowa odbyła się na Islandii to napiszcie do mnie. Z wielką chęcią wybiorę się w te kosmiczne rejony jeszcze raz i wykonam dla Was plener ślubny na Islandii.


Sesja narzeczeńska w Warszawie na plaży nad Wisłą |Kozinski-foto fotografia ślubna i okolicznościowa

Sesja narzeczeńska w Warszawie nad Wisłą

Sesja narzeczeńska w okolicach Warszawy – D&T

Dzisiaj zaprezentuję Wam nietypową, acz przesympatyczną parę. Ich sesja narzeczeńska w Warszawie była zarówno dla nich, jak i dla mnie wspaniałym doświadczeniem. Dlaczego? Zachęcam do przeczytania artykułu i przede wszystkim obejrzenia zdjęć.
Miłość rodzi się w niespodziewany sposób i w przeróżnych miejscach. W swojej pracy uwielbiam to, że mam okazję dokumentować dowód najważniejszego uczucia jakie istnieje. Każde spotkanie jest całkowicie wyjątkowe. Inaczej patrzę na osoby przed ślubem, które są w stanie radosnego wyczekiwania, a inaczej na świeże małżeństwa trwające w cudownej, poślubnej euforii. Każdy rodzaj szczęścia cieszy obiektyw i oczywiście mnie. Każde miejsce to szansa na niezrównane ujęcia i rewelacyjną dokumentację. Co więcej – każda pojedyncza sesja narzeczeńska w Warszawie, jaką wykonałem – nawet w podobnych lokalizacjach – jest nie do podrobienia. To mnie najbardziej urzeka – niepowtarzalność i oryginalność.
On Włoch, ona Polka. Daga i Tommaso poznali się za granicą swoich krajów. Dzisiaj podjęli najważniejszą decyzję w życiu. Postanowili zamieszkać i pobrać się w Polsce. Podróż to nieodłączny element życia tej pary. Ich przygoda rozpoczęła się na Węgrzech, a obecnie podróżują razem przez życie. Bardzo się cieszę, że na tej wędrówce spotkali mnie i wybrali na swojego fotografa ślubnego.
Daga i Tomasso na miejsce ślubu wybrali samo serce naszej ojczyzny. Od początku w grę wchodziła sesja narzeczeńska w okolicach Warszawy albo w samej Stolicy. Oczywiste było, że wybierzemy klimatyczny zakątek na łonie natury. Zarówno przyszła para młoda, jak i ja uwielbiamy niezwykłą atmosferę przyrody. Stanowi wdzięczne tło do zdjęć, jest nieprzewidywalna jak miłość i pozwala odetchnąć pełną piersią.
Chociaż para mieszka w samym centrum Stolicy, zdecydowali, że sesja narzeczeńska w Warszawie to dobry pomysł. Przecież przy odrobinie kreatywności, można wyrwać się od zgiełku miasta raptem kilka czy kilkanaście kilometrów dalej. Piaszczysta plaża nad Wisłą jawiła się jako bajeczna sceneria sesji przedślubnej.
Trzeba im to przyznać. Daga i Tomasso fantastycznie dobrali stylizacje. Ubrani w nieprzesadne, naturalne ubrania w odcieniach niebieskiego doskonale wyglądali na tle szerokiej rzeki. Kwiecista sukienka narzeczonej nadaje każdej fotografii niesamowitej lekkości i wdzięku. Tomasso stanowi jej idealne uzupełnienie ze swoją stonowaną koszulką polo. A ich uśmiechy? To rzecz nie do podrobienia. Idealnie sprawiła się nawet bezsłoneczna Warszawa, sesja narzeczeńska wyszła wyjątkowo klimatycznie.
Dlaczego nie przeszkadzała nam pochmurna pogoda? Niesamowity żar między narzeczonymi i ciepło w ich spojrzeniach sprawiły, że zdjęcia wyszły fenomenalnie. Odcienie szarości nadały tajemniczego klimatu ze szczyptą nostalgii. Według mnie ogólne wrażenie z sesji narzeczeńskiej jest porywające!
Poniżej przedstawiona jest sesja narzeczeńska w Warszawie nad Wisłą. Zobaczcie również reportaż ślubny z Pałacu w Jabłonnie i sesję plenerową nad morzem Dagi i Tomasso.

 

Zdjęcia z sesji narzeczeńskiej w Warszawie i okolicach wykonał: Kozinskifoto fotografia ślubna i okolicznościowa
Więcej informacji na temat sesji narzeczeńskiej znajdziecie w tym poście: sesja narzeczeńska - darmowy poradnik dla przyszłych Par Młodych


Zdjęcie ślubne z portfolio fotografa ślubnego pokazujące parę młodą podczas pleneru ślubnego

Ślub i wesele Pałac w Jabłonnie | Jablonna Palace

Ślub i wesele w Pałacu w Jabłonnie

Daga i Tommaso poznali się za granicą swoich krajów. On Włoch, ona Polka. Dziś postanowili zamieszkać się i pobrać w naszym pięknym kraju. Ich życiu zawsze towarzyszyła podróż, de facto poznali się na Węgrzech, a obecnie podróżują razem przez życie. Cieszę się, że w tej wędrówce zaprosili mnie do swojego życia i wybrali na swojego fotografa ślubnego. Obejrzyjcie proszę pełen ich reportaż ślubny w tym wesele w Pałacu w Jabłonnie oraz sesję plenerową poniżej i sesję narzeczeńską w Warszawie nad Wisłą.

Przygotowania do ślubu odbyły się w domu rodzinnym Dagi w Zielonce koło Warszawy zaś sam ślub w kościele pw Matki Bożej Królowej Polski w Jabłonnie. Gdy myślisz gdzie zorganizować eleganckie wesele Pałac w Jabłonnie wydaje się idealnym miejscem. Tak też wybrała Polsko-włoska wybuchowa mieszanka kultur dostarczyła nieziemskich emocji, radości i zabawy podczas imprezy do białego rana. Sami zobaczcie!

Ślubna sesja plenerowa w Słowińskim Parku Narodowym

Rodzinne miasto Tommaso w dalekiej Italii leży nieopodal morza. Z tego względu postanowiliśmy wybrać się nad nasze piękne Polskie morze w ciepły letni dzień by przybliżyć mu klimat rodzinnych stron. W dni sesji było równie gorąco co we Włoszech. Na plener ślubny wybraliśmy się na drugi koniec Polski do Słowińskiego Parku Narodowego. Mieliśmy okazję zrobić zdjęcia ślubne na ruchomych wydmach niedaleko Łeby ale również w niesamowitym miejscu jakim jest starodawny las odsłonięty niedawno przez morze w okolicy Czołpina. Oglądając zdjęcia poczujcie ciepło słonecznych dni, lekką morską bryzę, szum lasu i delikatny miękki piasek nadbałtyckich plaż. Mam nadzieję, że na zdjęciach widać jak gorąca więź łączy Dagę i Tommaso. Wszystkim życzę takiej miłości. Jeżeli spodobał się Wam ten plener ślubny i sami chcielibyście zrobić swoją pamiątkową sesję poślubną w takim miejscu, to śmiało napiszcie do mnie.

W dniu ślubu:
czesała: studio Agnieszki Chełmońskiej
malowała: Wiola Górak-Kamieniecka
grali: DJ & LADY SAX
ślub odbył się w: p.p.w. Matki Bożej Królowej Polski
wesele: Pałac w Jabłonnie
kwiaty dostarczyli: Dekoracje ArtKom


Sesja narzeczeńska czyli poradnik dla przyszłych Par Młodych vol.1

To jeden z moich pierwszych wpisów z cyklu poradnika dla przyszłych Par Młodych. Dzisiejszy temat to sesja narzeczeńska. Liczę na to, że Wam się spodoba i przyda.

Co to jest sesja narzeczeńska?

Sesja narzeczeńska, inaczej zwana sesją przedślubną, czy sesją zaręczynową. To po prostu sesja dla zakochanych, planujących w przyszłości swój ślub, będąca świetną alternatywą lub dodatkiem do pleneru ślubnego.

Czy warto robić sesję przedślubną?

Oczywiście, że tak! Poza tym że sesja narzeczeńska jest genialną pamiątką uwieczniającą ostatnie chwile przed ślubem, można wykorzystać ją na wiele sposobów w tym do zaproszeń, na Waszą stronę www, na której goście znajdą informacje o Was i o Waszym ślubie, jako podziękowanie dla rodziców (w formie np. wydruków wielkoformatowych), jako dekorację sali weselnej czy w pokazie slajdów na ślubie.

Dzięki sesji narzeczeńskiej pozbędziecie się zbędnego skrępowania i poznacie lepiej swojego fotografa. Sesja zaręczynowa to dobra szansa na oswojenie się z obecnością aparatu i zaznajomieniem się ze stylem pracy Waszego fotografa. Dzięki temu w dniu Waszego ślubu będziecie dużo swobodniejsi w obecności fotografa. Do tego taka sesja to po prostu świetna zabawa! Ja osobiście uwielbiam wykonywać sesje narzeczeńskie ponieważ pozwalają mi one poznać Was i Waszą historię bliżej – naturalną i prawdziwą.

Jak się ubrać na sesję narzeczeńską?

Tak jak Wam wygodnie, w czym dobrze się czujecie. Na sesji możecie zrealizować swoje najbardziej szalone pomysły, które nie byłyby łatwe do wykonania w strojach ślubnych. Najlepiej gdy Wasze ubrania odwzorowują Wasz styl – wtedy będziecie się czuć swobodnie, po prostu sobą. Warto razem dopasować się stylistycznie lecz nie chodzi o to byście wyglądali jak bliźnięta. Strój można dobrać na zasadzie podobnych lub kontrastowo-przeciwstawnych tonów. Zazwyczaj ostre wzory (paski, kraty etc.) czy krzyczące napisy na koszulkach nie są wskazane.

Myślicie o sesji stylizowanej czy takiej z wykorzystaniem gadżetów? To właśnie świetna okazja na tego typu „przebieranki”. Z drugiej strony osobiście polecam nic ze sobą nie zabierać na sesje. Żadnej torebki, torby z milionem gadżetów i strojów na zmianę. Bez tego wszystkiego poczujecie się swobodniej, niczego nie będzie trzeba odkładać na czas ujęć, o nic materialnego nie będziecie musieli dbać i pilnować.

Gdzie i kiedy zrobić sesję zdjęciową?

Sesja dla narzeczonych może odbyć się zarówno w plenerze jak i we wnętrzach. Plener wśród uroków natury lub miejski – każdy znajdzie coś dla siebie. Pomyślcie o jakimś miejscu dla Was szczególnym np. tam gdzie poszliście na pierwszą randkę lub odbyły się oświadczyny. A może łączy Was ciekawa wspólna pasja: jeździcie konno? Czemu nie zdjęcia w stadninie. Nie musicie się ograniczać jedynie do pleneru. Myśleliście kiedyś o intymnej sesji dla par w Waszym domu? Gdzie indziej możecie poczuć się bardzo swobodnie.

Każda pora roku jest dobra na tego typu sesję: jesienno-zimowa sesja przy ognisku i ciepłym kakao? Wiosenne hasanie po łące? Letni spacer po lesie ze swoim czworonogiem? Możliwości jest bez liku. Jeśli u swojego fotografa zamówiliście również poślubną sesję plenerową to może warto sesję narzeczeńską zrealizować o innej porze roku – będzie to dodatkowym urozmaiceniem Waszych pamiątkowych zdjęć.

Dajcie znać czy moje pomysły i porady stały się dla Was przydatne i rozjaśniły temat sesji narzeczeńskiej.

Obejrzyjcie proszę moje portfolio z sesji przedślubnych. Przykładową sesję narzeczeńską znajdziecie pod tym linkiem.