Plenerowa sesja ślubna nad Bugiem

Plenerowa sesja ślubna nad Bugiem | Kozinskifoto fotografia ślubna

Plenerowa sesja ślubna

Nie ma dwóch takich samych podmuchów wiatru, a promień słońca nigdy nie pada tak samo po raz drugi. To dlatego każda sesja ślubna w plenerze jest inna. Choćby odbywała się w tym samym miejscu, co dziesiątki innych, można śmiało liczyć, że natura zrobi swoje i uczyni ją niepowtarzalną. Nigdy nie jesteśmy w stanie do końca przewidzieć pogody, co jest jednocześnie zaletą i wadą sesji na wolnym powietrzu. Nie ma jednak takich okoliczności przyrody, których dobry fotograf nie obróci na swoją korzyść ;-) Emocje podczas takich zdjęć są szczególne, co wynika właśnie z tej zmienności czy nawet nieobliczalności otoczenia. Zawsze staram się uchwycić ich niezwykłość, zatrzymać na dłużej tak ulotne przecież kadry. Liść, który nagle postanowił zatańczyć we włosach panny młodej albo odwiedzające nas bez zapowiedzi łabędzie to rzeczy, których nie można zaplanować. Taka plenerowa sesja ślubna rzadko powstaje od początku do końca według ustalonego scenariusza, bo aż żal byłoby nie wykorzystać przychodzących z zaskoczenia okazji na ciekawe ujęcia. Zwykle razem z parą pozwalamy sobie na sporą dozę spontaniczności.

Ślubna sesja plenerowa Asi i Damiana

Asię i Damiana poznałem już wcześniej, bo miałem okazję wykonać dla nich również sesję narzeczeńską. Jej efekty możecie ocenić tutaj: sesja narzeczeńska Warszawa. Moim zdaniem nastrój bezpretensjonalnych, urokliwych zakątków warszawskiego osiedla Przyjaźń pasował do nich idealnie. Tak samo, jak urzekający naturalnym pięknem krajobraz nad rzeką Bug, w otoczeniu którego miała miejsce ich plenerowa sesja ślubna.

Ten dzień był naprawdę wyjątkowy dla nas wszystkich. Dla nich, bo pozwolił im jeszcze na moment wrócić do dnia, w którym się pobrali. Dla mnie, bo wietrzna, październikowa aura stworzyła zdjęciom niespotykane tło. Mogłoby się wydawać, że chmury zasnuwające niebo zniweczą szanse na piękną sesję ślubną w plenerze, jednak stało się zupełnie inaczej. Powietrze okazało się być całkiem ciepłe, a i udało się nam złapać ostatnie, nieśmiałe promienie jesiennego słońca.

Asia, ubrana w rustykalną suknię, wyglądała łagodnie i wręcz dziewczęco. Uroku dodawał jej własnoręcznie upleciony wianek i rozwiane, złote włosy. Nic dziwnego, że Damian nie mógł oderwać od niej wzroku, a uśmiech nie schodził z jego twarzy nawet na chwilę. Malowniczy pejzaż nadbużańskich łąk był w tym przypadku strzałem w dziesiątkę! Przemykając pośród wierzb i dzikich traw, para zdawała się zapomnieć o mojej obecności, bo w rodzinnych okolicach panny młodej czuli się beztrosko i swobodnie. Szczęśliwi, rozpromienieni i zakochani, stworzyli z otaczającą ich przyrodą niesamowicie spójny obraz. Taka ślubna sesja plenerowa zdarza się raz na sto!

Plenerowa sesja ślubna - wykonanie - Kozinskifoto fotografia ślubna


Zdjęcie ślubne przytulonej pary młodej podczas sesji zdjęciowej w deszczu na Islandii

Plener ślubny na Islandii

Czy warto pojechać na plener ślubny na Islandii? Posłuchajcie... Islandia to niezwykła kraina – dzika, a jej krajobrazy są jak nie z tego świata. Ocean spotyka się tam z górami. Pagórkowate, posępne wzgórza przechodzą w słoneczne równiny, po których swobodnie biegają islandzkie kuce. Podobnież na Islandii jest więcej owiec i kuców niż stałych mieszkańców. Nieprzebrana dzikość natury, do tego lodowce, gejzery, wodospady, wulkaniczne plaże – wszystko to o rzut kamieniem w którąkolwiek stronę nie pojedziemy.

Niezwykłe miejsca i jeszcze bardziej niesamowici ludzie. Fotowyprawę na Islandię zorganizowali The Snap Shots i wraz z innymi fotografami ślubnymi mieliśmy okazję uwieczniać na fotografiach Martę i Janka – nieprzeciętną parę pełną żaru wzajemnych uczuć. Mam nadzieje, że na tych zdjęciach poczujecie te emocje.

Na Islandii pogoda zmienia się jak w kalejdoskopie. Raz słońce, raz deszcz. Chłodny wiatr i szum rozbijanych o brzeg fal świetnie pasuje do surowego klimatu i krajobrazu Islandii. Czarne wulkaniczne plaże i dyszące gejzery tworzą niezwykłą wręcz kosmiczną aurę. Zdjęcia zrobiliśmy m.in. w obszarze Arnarstapi. To niezwykłe miejsce na zachodzie Islandii. Wiatr od oceanu daje się we znaki, ale widoki z klifu są niezapomniane. Oczywiście nie obyło się bez ruszenia w podróż po Golden Circle, jednej z najpopularniejszych tras w południowej części Islandii obejmującej m.in. nadzwyczajne wodospady Gullfoss czy spektakularny gejzer Strokkur. W okolicach jeziora Kleifarvatn rozpościerają się plaże pokryte czarnym wulkanicznym piaskiem. Patrząc na zdjęcia można poczuć rześki chłód islandzkiego poranka i fenomenalne światło wschodu słońca. Gdy dodaliśmy do tych pięknych krajobrazów niezwykłą parę młodą i piękną suknię od Karolina Twardowska Atelier to ułożyła się z tego niecodzienna fotoopowieść. Surowy klimat i gorące uczucia, a w tej surowości coś zupełnie magicznego.

Jeżeli zakochaliście się w tym niezwykłym kraju tak jak ja i chcielibyście by Wasza ślubna sesja plenerowa odbyła się na Islandii to napiszcie do mnie. Z wielką chęcią wybiorę się w te kosmiczne rejony jeszcze raz i wykonam dla Was plener ślubny na Islandii.


Zdjęcie ślubne z portfolio fotografa ślubnego pokazujące parę młodą podczas pleneru ślubnego

Ślub i wesele Pałac w Jabłonnie | Jablonna Palace

Ślub i wesele w Pałacu w Jabłonnie

Daga i Tommaso poznali się za granicą swoich krajów. On Włoch, ona Polka. Dziś postanowili zamieszkać się i pobrać w naszym pięknym kraju. Ich życiu zawsze towarzyszyła podróż, de facto poznali się na Węgrzech, a obecnie podróżują razem przez życie. Cieszę się, że w tej wędrówce zaprosili mnie do swojego życia i wybrali na swojego fotografa ślubnego. Obejrzyjcie proszę pełen ich reportaż ślubny w tym wesele w Pałacu w Jabłonnie oraz sesję plenerową poniżej i sesję narzeczeńską w Warszawie nad Wisłą.

Przygotowania do ślubu odbyły się w domu rodzinnym Dagi w Zielonce koło Warszawy zaś sam ślub w kościele pw Matki Bożej Królowej Polski w Jabłonnie. Gdy myślisz gdzie zorganizować eleganckie wesele Pałac w Jabłonnie wydaje się idealnym miejscem. Tak też wybrała Polsko-włoska wybuchowa mieszanka kultur dostarczyła nieziemskich emocji, radości i zabawy podczas imprezy do białego rana. Sami zobaczcie!

Ślubna sesja plenerowa w Słowińskim Parku Narodowym

Rodzinne miasto Tommaso w dalekiej Italii leży nieopodal morza. Z tego względu postanowiliśmy wybrać się nad nasze piękne Polskie morze w ciepły letni dzień by przybliżyć mu klimat rodzinnych stron. W dni sesji było równie gorąco co we Włoszech. Na plener ślubny wybraliśmy się na drugi koniec Polski do Słowińskiego Parku Narodowego. Mieliśmy okazję zrobić zdjęcia ślubne na ruchomych wydmach niedaleko Łeby ale również w niesamowitym miejscu jakim jest starodawny las odsłonięty niedawno przez morze w okolicy Czołpina. Oglądając zdjęcia poczujcie ciepło słonecznych dni, lekką morską bryzę, szum lasu i delikatny miękki piasek nadbałtyckich plaż. Mam nadzieję, że na zdjęciach widać jak gorąca więź łączy Dagę i Tommaso. Wszystkim życzę takiej miłości. Jeżeli spodobał się Wam ten plener ślubny i sami chcielibyście zrobić swoją pamiątkową sesję poślubną w takim miejscu, to śmiało napiszcie do mnie.

W dniu ślubu:
czesała: studio Agnieszki Chełmońskiej
malowała: Wiola Górak-Kamieniecka
grali: DJ & LADY SAX
ślub odbył się w: p.p.w. Matki Bożej Królowej Polski
wesele: Pałac w Jabłonnie
kwiaty dostarczyli: Dekoracje ArtKom


Sesja narzeczeńska czyli poradnik dla przyszłych Par Młodych vol.1

To jeden z moich pierwszych wpisów z cyklu poradnika dla przyszłych Par Młodych. Dzisiejszy temat to sesja narzeczeńska. Liczę na to, że Wam się spodoba i przyda.

Co to jest sesja narzeczeńska?

Sesja narzeczeńska, inaczej zwana sesją przedślubną, czy sesją zaręczynową. To po prostu sesja dla zakochanych, planujących w przyszłości swój ślub, będąca świetną alternatywą lub dodatkiem do pleneru ślubnego.

Czy warto robić sesję przedślubną?

Oczywiście, że tak! Poza tym że sesja narzeczeńska jest genialną pamiątką uwieczniającą ostatnie chwile przed ślubem, można wykorzystać ją na wiele sposobów w tym do zaproszeń, na Waszą stronę www, na której goście znajdą informacje o Was i o Waszym ślubie, jako podziękowanie dla rodziców (w formie np. wydruków wielkoformatowych), jako dekorację sali weselnej czy w pokazie slajdów na ślubie.

Dzięki sesji narzeczeńskiej pozbędziecie się zbędnego skrępowania i poznacie lepiej swojego fotografa. Sesja zaręczynowa to dobra szansa na oswojenie się z obecnością aparatu i zaznajomieniem się ze stylem pracy Waszego fotografa. Dzięki temu w dniu Waszego ślubu będziecie dużo swobodniejsi w obecności fotografa. Do tego taka sesja to po prostu świetna zabawa! Ja osobiście uwielbiam wykonywać sesje narzeczeńskie ponieważ pozwalają mi one poznać Was i Waszą historię bliżej – naturalną i prawdziwą.

Jak się ubrać na sesję narzeczeńską?

Tak jak Wam wygodnie, w czym dobrze się czujecie. Na sesji możecie zrealizować swoje najbardziej szalone pomysły, które nie byłyby łatwe do wykonania w strojach ślubnych. Najlepiej gdy Wasze ubrania odwzorowują Wasz styl – wtedy będziecie się czuć swobodnie, po prostu sobą. Warto razem dopasować się stylistycznie lecz nie chodzi o to byście wyglądali jak bliźnięta. Strój można dobrać na zasadzie podobnych lub kontrastowo-przeciwstawnych tonów. Zazwyczaj ostre wzory (paski, kraty etc.) czy krzyczące napisy na koszulkach nie są wskazane.

Myślicie o sesji stylizowanej czy takiej z wykorzystaniem gadżetów? To właśnie świetna okazja na tego typu „przebieranki”. Z drugiej strony osobiście polecam nic ze sobą nie zabierać na sesje. Żadnej torebki, torby z milionem gadżetów i strojów na zmianę. Bez tego wszystkiego poczujecie się swobodniej, niczego nie będzie trzeba odkładać na czas ujęć, o nic materialnego nie będziecie musieli dbać i pilnować.

Gdzie i kiedy zrobić sesję zdjęciową?

Sesja dla narzeczonych może odbyć się zarówno w plenerze jak i we wnętrzach. Plener wśród uroków natury lub miejski – każdy znajdzie coś dla siebie. Pomyślcie o jakimś miejscu dla Was szczególnym np. tam gdzie poszliście na pierwszą randkę lub odbyły się oświadczyny. A może łączy Was ciekawa wspólna pasja: jeździcie konno? Czemu nie zdjęcia w stadninie. Nie musicie się ograniczać jedynie do pleneru. Myśleliście kiedyś o intymnej sesji dla par w Waszym domu? Gdzie indziej możecie poczuć się bardzo swobodnie.

Każda pora roku jest dobra na tego typu sesję: jesienno-zimowa sesja przy ognisku i ciepłym kakao? Wiosenne hasanie po łące? Letni spacer po lesie ze swoim czworonogiem? Możliwości jest bez liku. Jeśli u swojego fotografa zamówiliście również poślubną sesję plenerową to może warto sesję narzeczeńską zrealizować o innej porze roku – będzie to dodatkowym urozmaiceniem Waszych pamiątkowych zdjęć.

Dajcie znać czy moje pomysły i porady stały się dla Was przydatne i rozjaśniły temat sesji narzeczeńskiej.

Obejrzyjcie proszę moje portfolio z sesji przedślubnych. Przykładową sesję narzeczeńską znajdziecie pod tym linkiem.