Zapraszam Was w podróż do dnia wesela Kasi i Marcina w pałacu Mortegi podczas, którego udało mi się zrobić chyba jeden z najlepszych miniplenerów w dniu ślubu (pomimo, że trwał jakiś kwadrans). Ponieważ dzień obfitował w feerię pozytywnych emocji to sądzę, że te zdjęcia weselne z pewnością przypadną Wam do gustu… Nawet czarny koteł mi na koniec reportażu przypozował, a najciekawsze w tym jest to, że zdjęcie to bardzo Parze Młodej przypadło do gustu i znalazło się w ich albumie ślubnym. Czyż to nie jest urzekające?! 🙂

Jak do tego doszło czyli krótka historia Pary Młodej

Najczęściej zdarza się, że naszą drugą połówkę znajdujemy całkiem blisko nas – na studiach, w pracy czy wśród znajomych. Czasem bywa też tak, że na tę jedyną, najważniejszą osobę trafiamy tysiące kilometrów od domu. A czasami obie okoliczności łączą się w jedną!

Tak było z Kasią i Marcinem, którzy – mieszkając w Polsce – poznali się w małej, alpejskiej wiosce. Ich znajomość zaczęła się na stoku, gdy Marcin pracował jako instruktor jazdy na nartach. W zimowej aurze zaczęło tlić się gorące uczucie, ale wspólnie spędzony czas szybko minął. Po powrocie z wyjazdu świeże wspomnienia nie dawały o sobie zapomnieć. Marcin zaproponował Kasi spotkanie. Pierwsza randka miała miejsce w niezwykle klimatycznych okolicznościach, bo na koncercie Cinematic Orchestra. Okazało się, że muzyka skutecznie łączy ludzi, ponieważ Kasia i Marcin zaręczyli się 3 lata później. W tej samej, urokliwej alpejskiej wiosce, w której spotkali się pierwszy raz.

Ślub Kasi i Marcina na warmińsko-mazurskiej ziemi

W czerwcu 2018 roku miałem przyjemność fotografować ich piękny ślub oraz wesele w Pałacu Mortęgi.
Poranek zwiastował pochmurny dzień, ale nic nie było w stanie zgasić pogody ducha zakochanych. Oficjalna uroczystość odbyła się w XIV-wiecznym kościele św. Anny w Lubawie, a sakramentu udzielił im zaprzyjaźniony ksiądz. Co nietypowe, świadkami pary były aż cztery osoby – ich najlepsi przyjaciele. Gdy Państwo Młodzi w końcu weszli do kościoła, ustały ostatnie szepty. Ceremonia była piękna w swej prostocie, a członkowie rodziny ocierali łzy wzruszenia, gdy Kasia i Marcin wymienili się obrączkami.

Zdjęcia weselne w pałacu Mortęgi

Wbrew wszelkim prognozom, na przyjęcie weselne udaliśmy się już w promieniach czerwcowego słońca. Nie mogłem zmarnować tej szansy, więc zrobiliśmy z nowożeńcami spontaniczną sesję na tle historycznych, ceglanych murów Pałacu Mortęgi. Bo prawda jest taka, że nie wszystkie zdjęcia weselne są efektem planów – dobry fotograf powinien umieć wykorzystać okazję w momencie, gdy ta się nadarza.

Tymczasem radość powoli zajmowała miejsce wzruszenia, a sala przybrana piwoniami podkreślała atmosferę lata. Nic dziwnego, że wszyscy nabrali ochoty na świętowanie! Wesele w pałacu Mortęgi rozpoczęło się tradycyjnie od pierwszego tańca Młodej Pary. Zatańczyli walca do utworu Cinematic Orchestra. Zespołu, na koncercie którego kilka lat temu wszystko stało się jasne. Historia miłości zatoczyła koło.

Zdjęcia weselne w pałacowych wnętrzach zawsze mają są niezwykły klimat. Czuć w nich obecność dawnych czasów. Klasyczny, elegancki wystrój jest idealnym dopełnieniem tak ważnych okoliczności, jak wstąpienie na nową drogę życia z ukochaną osobą. Niepowtarzalne jest też światło kryształowych żyrandoli czy promienie słońca wpadające przez wysokie okna. Obejrzyjcie zdjęcia weselne Kasi i Marcina, a na pewno poczujecie, co mam na myśli!

ślub – kościół Św. Anny w Lubawie
wesele – Pałac Mortęgi, restauracja Szlachecka
oprawa muzyczna – Picasso MGI
suknia ślubna – Madonna
kwiaty – Stylove
makijaż – Anna Parol
kamerzysta – SuperWeddings
zdjęcia weselne – Kozinskifoto