Dwór Afrodyta – wesele Asi i Łukasza w rozkosznym otoczeniu

Uwielbiam dokumentować ważne wydarzenia – świadkować przysięgom na całe życie i uchwycić ten moment już na zawsze. Jako fotograf na ślub zawsze przychodzę pełen oczekiwania. Niektórym wydaje się, że to może się znudzić, ale dla mnie to naprawdę wspaniała przygoda, bo tak naprawdę za każdym razem wszystko inaczej się toczy – zarówno ślub, jak i wesele. Dwór Afrodyta, w którym miałem przyjemność fotografować przyjęcie weselne Asi i Łukasza dostarczył nam wszystkim wspaniałych wrażeń. Ale o tym za chwilę – zacznijmy od samych bohaterów dnia.

Zaczęło się na studiach… Czy to klasyczne love story?

Asia i Łukasz poznali się klasycznie – na studiach. Wiadomo, że na tym etapie życia tworzy się wiele par i moglibyśmy pomyśleć, że to zwykła, często spotykana historia. Otóż, moi drodzy, nic bardziej mylnego. Często przyjmuję rolę fotografa na ślubie, ale z takim przełamaniem stereotypów się jeszcze nie spotkałem! To megapozytywna para ludzi, którzy stronią od wszelkiej pompatyczności i sztuczności. Liczy się dla nich pasja i życie w zgodzie ze swoimi zainteresowani. Sami mówią ze śmiechem: „Oboje jesteśmy inżynierami budownictwa. Jednak mniej standardowo – to Asia, jako ta wytrzymalsza, pracuje na budowie, a Łukasz – w biurze i w cieple ”.

Jednak jeśli chodzi o wytrzymałość, to w najważniejszym dniu swojego życia oboje dzielnie pokonywali stres. Muszę przyznać, że ślub w Kościele Rzymskokatolickim pw. Miłosierdzia Bożego w Grodzisku Mazowieckim, a także wesele w dworze Afrodyta w Radziejowicach były sukcesem. Zdradzę Wam przepis – z fajną parą, która się niepotrzebnie nie „spina”, zawsze się uda!

Połowa września i początek wspólnego życia

15 września Asia i Łukasz powiedzieli sakramentalne „tak”. Oboje wyglądali rewelacyjnie. Crossfit, na który regularnie chodzą, jak widać przynosi efekty ;). To najlepsza reklama tej formy aktywności – spójrzcie na zdjęcia i na to, jak świetnie prezentują się w swoich ślubnych strojach. Szczególne wrażenie robiła oczywiście panna młoda – suknia z atelier Violi Piekut wyglądała oszałamiająco. Prostota, minimalizm i elegancja w jednym.

Wracając do samej uroczystości… Bijącą od pary pogodę ducha widać było i na ślubnym kobiercu i na radosnym weselu w dworze Afrodyta.
Fotograf na ślub oprócz sprzętu powinien wziąć ze sobą dobre nastawienie. Nieważne, jaka jest sceneria – moim zadaniem jest uchwycenie niepowtarzalnego klimatu i historii bohaterów w ich dniu ślubu. Tutaj miałem „z górki”, bo naprawdę pomógł mi bajkowy dwór Afrodyta. Wesele w tym obiekcie to doskonały pomysł. Oprawę muzyczną zapewnił dynamiczny DJ More. Jak możecie zobaczyć, z umieszczonych w tym wpisie fotografii widać bijącą z gości i młodej pary energię, kiedy szaleli na parkiecie. To była dobra impreza!

Wesele w Dworze Afrodyta wszyscy zapamiętają na długo. Niewielka odległość od Warszawy przemawia za tym miejscem zwłaszcza dla mieszkańców stolicy. Spore wrażenie zrobił na mnie piękny ogród ze strefą chill-out. Fotogenicznymi „modelkami” okazały się również smukłe brzozy. Wrześniowy klimat pozwolił na podziwianie nie tylko wnętrza luksusowej sali bankietowej, ale i zewnętrznych atrakcji.

To wydarzenie zapadnie w pamięć nie tylko Asi i Łukaszowi. Jako fotograf na ich ślubie również z sentymentem wspominam to doświadczenie, a najlepszym dowodem są zdjęcia. Zapraszam do oglądania.

ślub: Kościół Rzymskokatolicki pw. Miłosierdzia Bożego w Grodzisku Mazowieckim

wesele: dwór Afrodyta, Hotel Afrodyta Business & Spa, Radziejowice

oprawa muzyczna: DJ More

suknia: Viola Piekut – atelier sukien ślubnych

make up i włosy:  Bona Dea Bis – Salon urody

zdjęcia: Kozinskifoto – fotograf na ślub